`

Grzegorz Borys jest ciężko chory? Nowe doniesienia o jego rodzinie

2 min. czytania
31.10.2023 12:53
Obserwuj nas na Google

Trwa 12. dzień obławy w Trójmieście. Grzegorz Borys, 44-latek ścigany "czerwoną notą" Interpolu za zabójstwo 6-letniego syna, może być obciążony genetycznie ciężką chorobą. Do nieznanych faktów o rodzinie wojskowego dotarł "Fakt". Poszukiwania mężczyzny wciąż nie przynoszą przełomu, jednak służby zawężają obszar działań.

Obława za Grzegorzem Borysem
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

We wtorek minęło 12 dni od zabójstwa 6-letniego Olka w mieszkaniu przy ulicy Górniczej w Gdyni Fikakowie. Grzegorz Borys jest podejrzany o dokonanie morderstwa. W poniedziałek na jaw wyszły wyjątkowo drastyczne szczegóły zbrodni. Interpol wystawił "czerwoną notę" za poszukiwanym 44-latkiem. Zdjęcie mężczyzny wraz z informacjami o nim pojawiło się na stronie międzynarodowej policji.

Służby nadal twierdzą, że Borys przebywa na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w bezpośredniej bliskości od miejsca zbrodni. 44-latek miał zabrać ze sobą rzeczy, które według niego dadzą mu gwarancję przetrwania.  Wtorkowy alert RCB informuje o mniejszym obszarze poszukiwań - lasach na terenie Gdyni pomiędzy Karwinami a Chwarznem-Wiczlinem.

Redakcja poleca

Obława za Grzegorzem Borysem. 44-latek może być obciążony genetyczną chorobą

Wiadomo, że Grzegorz Borys jest żołnierzem Komendy Portu Wojennego Marynarki Wojennej w Gdyni. "Fakt" dotarł do nowych informacji o rodzinie 44-latka. Okazuje się, że jego krewny cierpi na bardzo poważną chorobę - schizofrenię. Niewykluczone, że Borys może cierpieć na poważne zaburzenie psychiczne.

– Uwarunkowania genetyczne mogą, ale nie muszą temu sprzyjać. Jest jednak prawdopodobieństwo, że tak może się stać. Ponadto czasami psychoza, schizofrenia ujawniają się właśnie czynem przestępczym, zbrodnią, jest na to łacińska nazwa Delictum Initiale. Opisał to austriacki psychiatra i neurolog Erwin Stransky – tłumaczył w rozmowie z "Faktem" dr Jerzy Pobocha, psychiatra i biegły sądowy.

Z ustaleń "Faktu" wynika, że mężczyzna pastwił się nad synem zanim go zamordował. Dziennik dowiedział się też od źródeł zbliżonych do śledztwa, że Borys zabił 17-letniego jamnika o imieniu Joy. – To, w jaki sposób to zrobił, pokazuje anormalność, tak zabija ktoś pod wpływem silnych emocji albo osoba zaburzona – ocenił dr Pobocha.

Osoby, które wiedzą, gdzie może przebywać Grzegorz Borys, proszone są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Gdyni pod numerem telefonu 47 74 21 222 lub na numer alarmowy 112. Policjanci apelują, aby nie działać na własną rękę i nie próbować samodzielnie zatrzymywać poszukiwanego 44-latka.

Źródło: Radio ZET/Fakt/RCB

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET