Protest przed ambasadą Azerbejdżanu. Doszło do starć z policją
Pod ambasadą Azerbejdżanu na Saskiej Kępie zebrały się wrogie wobec siebie grupy - Azerowie i Ormianie. Doszło do przepychanek między protestującymi a funkcjonariuszami.
Pod ambasadą Azerbejdżanu zgromadziło się kilkadziesiąt osób z Azerbejdżanu i Armenii. Jak zapewniała Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji, nie było sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa.
Policjanci odgrodzili kordonem dwie grupy cudzoziemców, którzy zgromadzili się na ulicy Zwycięzców, przed Ambasadą Republiki Azerbejdżańskiej - poinformowała policjantka. Nie ma informacji o osobach zatrzymanych.
Azerowie i Ormianie pod ambasadą Azerbejdżanu. Doszło do przepychanek
Protest jest związany z wydarzeniami na granicy Azerbejdżanu i Armenii. W czwartek doszło tam do kolejnej wymiany ognia.
Na ambasadzie widać plakaty z napisami "Brońcie praw uchodźców z Karabachu" czy "Karabach w całości należy do Azerbejdżanu" - opisywał reporter tvnwarszawa. Jak dodał, obie grupy, wnioskując po flagach - obywatele Armenii i Azerbejdżanu - były agresywne wobec siebie.
Na miejsce przyjechało około 10 wozów policyjnych. Funkcjonariusze byli uzbrojeni w długą broń oraz gaz.
Z powodu zablokowanego przejazdu ulicą Zwycięzców na odcinku Wał Miedzeszyński – Francuska autobusy linii 138 mogą zostać skierowane na trasę objazdową w obu kierunkach ulicami Wał Miedzeszyński – Al. Księcia Poniatowskiego – Al. Zieleniecka.
RadioZET.pl/tvnwarszawa.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET