`

Przykre wieści o stanie zdrowia maltretowanego Kamila. "Rozwija się ciężkie zakażenie"

2 min. czytania
04.05.2023 12:05
Obserwuj nas na Google

8-letni Kamil z Częstochowy wciąż jest w bardzo ciężkim stanie. Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II przekazało w czwartek najnowsze informacje w sprawie maltretowanego chłopca. "Postępuje u niego choroba oparzeniowa, rozwija się ciężkie zakażenie". 

Nowe informacje ws. zdrowia Kamila z Częstochowy
fot. Facebook/Screen

U  maltretowanego Kamila z Częstochowy postępuje choroba oparzeniowa, ostra niewydolność oddechowa oraz rozwija się ciężkie zakażenie całego organizmu - takie, smutne wieści przekazało w czwartek Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II.

Stan Kamila z Częstochowy jest bardzo ciężki

"Stan Kamilka jest bardzo ciężki. W związku z tym konieczne było wdrożenie u dziecka zaawansowanych procedur medycznych. Kamilek jest obecnie podłączony do wysokospecjalistycznej aparatury ECMO, zapewniającej wspomaganie krążenia i pozaustrojowe natlenianie krwi. Cały czas pozostaje w śpiączce farmakologicznej na oddziale intensywnej terapii" - czytamy w poście opublikowanym w mediach społecznościowych. 

Tragiczna historia 8-letniego Kamila z Częstochowy wstrząsnęła Polską na początku kwietnia. Na jaw wyszło, że 27-letni ojczym chłopca stał się jego oprawcą. Mężczyzna miał polewać dziecko wrzątkiem i umieszczać je na rozgrzanym piecu. Wiadomo, że wcześniej Kamil był bity i przypalany papierosami. 

Redakcja poleca

8-latek był polewany wrzątkiem i bity. Cztery osoby z zarzutami

W tej sprawie zarzuty usłyszały jak do tej pory cztery osoby. Pierwszą z nich jest Dawid B., którego prokuratura oskarża o znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna trafił do aresztu, a w sieci pojawiło się nagranie, które przedstawia jak więźniowie "powitali" Dawida B. Słychać na nim wulgarne okrzyki i inwektywy w stronę mężczyzny. 

Zarzuty usłyszała też 35-letnia matka chłopca. Magdalena B. odpowie za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także udzielenie pomocy mężowi w znęcaniu się nad dzieckiem. Podobnie jak Dawid B., przyznała się do winy. 

Prokuratura przedstawiła zarzuty także Anecie i Wojciechowi J., to siostra Magdaleny B. oraz jej mąż. Śledczy oskarżają ich o nieudzielenie pomocy małoletniemu, który znajdował się w położeniu grożącym niebezpieczeństwem utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Redakcja poleca

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET