Rodzice z dzieckiem spłonęli na A1. Prokuratura podjęła decyzję ws. kierowcy bmw
Nowe informacje ws. wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. W czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oświadczył, że kierowca bmw będzie miał postawione zarzuty. - 31-letni kierowca bmw usłyszał dziś zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym - poinformowała Radio ZET prokurator Anna Mosur. Dzień wcześniej Zbigniew Ziobro mówił, że według ustaleń biegłego samochód bmw jechał z prędkością co najmniej 253 km/h.
Nie milkną echa wypadku na A1 w Sierosławiu (pow. piotrkowski, woj. łódzkie), w którym zginęli rodzice z dzieckiem. Jak mówiła Radiu ZET prokurator Anna Mosur, 31-letni kierowca bmw usłyszał dziś (w czwartek - red.) zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.
Na postawienie zarzutów miały pozwolić zebrane przez śledczych dowody. Prokuratura na razie nie mówi jednak o szczegółach. Nie zdradza, czy mężczyzna został przesłuchany, czy do tych zarzutów się odniósł. Nie wiadomo także, czy będzie w tej sprawie wniosek o tymczasowy areszt.
Tragedia na A1. Kierowca bmw usłyszał zarzuty
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapytany wcześniej na konferencji w Lublinie o śledztwo prowadzone ws. wypadku na autostradzie A1 powiedział, że jest ruch prokuratury w tej sprawie.
- Prokurator zdecyduje się stawiać zarzuty. Materiał dowodowy był gromadzony bardzo skrupulatnie, ale warunkiem postawienia skutecznego zarzutu […] było pozyskanie choćby wstępnej opinii biegłych. [...] Prokurator w oparciu o wstępną opinię biegłego będzie stawiał zarzuty podejrzanemu - oświadczył minister.
W sobotę 16 września br. po godz. 19 na autostradzie A1 w Sierosławiu w tragicznym wypadku z udziałem samochodów bmw i kia zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko. Ziobro poinformował w środę, że polska filia marki BMW nie posiadała narzędzi informatycznych pozwalających na uzyskanie dostępu do zapisów z samochodu i musiał sprowadzić je z zagranicy.
Jak przekazał, taki program udało się pozyskać z Niemiec we wtorek, a w środę od godzin rannych prowadzono już czynności związane z odtworzeniem tego wypadku. - Ustalenia te pokazują, że samochód bmw jechał z szybkością co najmniej 253 km/h. To pozwoliło prokuraturze, w oparciu o wstępną opinię, którą wydał biegły, przygotować dalsze czynności procesowe, które będą oznaczały przejście tej sprawy w inną fazę procesu - powiedział.
Wcześniej o pomoc ws. w ustaleniu prawdy zaapelowała także rodzina Patryka, Martyny oraz 5-letniego Oliwiera. "Może ktoś jechał 16 września autostradą A1 około godziny 19:00 i zwrócił uwagę na zachowanie kierowcy bmw" - czytamy na profilu Bandyci drogowi.
- Eksplozja w pobliżu lotniska. Nie żyje 15-latek, okoliczne budynki zniszczone
- Nie żyje Przemysław Janowski. Dziennikarz i wydawca TVN24 "odszedł niespodziewanie
- Groźny incydent podczas lądowania. Fragment samolotu spadł tuż przy ulicy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET