`

Rodzina spłonęła na A1. Wstrząsające relacje świadków ws. kierowcy bmw. "Jak szczur"

2 min. czytania
28.09.2023 13:44
Obserwuj nas na Google

Prokuratura postawi zarzuty 31-letniemu kierowcy bmw ws. wypadku na A1 niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego. 16 września w nocy zginęła tam trzyosobowa rodzina. “Fakt” dotarł do świadków tragedii, którzy twierdzą, że 31-latek nie był skłonny do pomocy. - Siedział jak szczur przy aucie, 200 metrów dalej - powiedziała jedna z osób, która była na miejscu wypadku.

Wypadek na A1
fot. KMP w Piotrkowie Trybunalskim, Twitter/bandyci_drogowi

Śledczy wciąż wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło w nocy 16 września na autostradzie A1 w Sierosławiu niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego. Trzyosobowa rodzina spłonęła w samochodzie marki KIA, który uderzył w bariery energochłonne. W wypadku brało udział bmw, choć policja początkowo podawała informację tylko o jednym pojeździe - tym, którym podróżowała rodzina.

W sprawie wypadku głos zabrali świadkowie. Jedna z osób w rozmowie z “Faktem” wyraziła oburzenie zachowaniem kierowcy bwm - Nawet nie wyszedł do nas, by cokolwiek pomóc. Nic. Siedział jak szczur przy aucie, 200 metrów dalej - stwierdził rozmówca “Faktu”.

Redakcja poleca

Wypadek na A1. Relacje świadków 

Inna osoba opisała miejsce tragedii. - To straszne. Widziałem to na żywo. Wrak tego auta, wszędzie na autostradzie ubrania, buty, poduszki dziecka, coś ogromnie strasznego - powiedział dziennikowi naoczny świadek zdarzenia.

- Przejeżdżałem tam minutę po zdarzeniu. Myślałam, że auto się zapaliło, a ludzie uciekli - dodał inny rozmówca “Faktu”. 

- Po przeczytaniu o tej tragedii nie mogliśmy dojść do siebie. Ogień był tam przeogromny - relacjonował kolejny świadek. 

Zarzuty dla kierowcy bmw 

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Magdalena Czołnowska-Musioł powiedziała we wtorek, że ślady na miejscu wypadku nie pozwoliły kategorycznie stwierdzić, kto spowodował wypadek i powtórzyła wyjaśnienia policji. - Prawdopodobnie doszło do nieustalonego zjechania przez pojazd marki kia, uderzenia w bariery. Bmw prawdopodobnie zahaczyło o ten samochód, ale to są wszystko hipotezy. Są one badanie i weryfikowane - mówiła Czołnowska-Musił, cytowana przez Wirtualną Polskę.  

W czwartek minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro przekazał, że prokuratura postawi zarzuty kierowcy bmw. Dzień wcześniej Ziobro przekazał, że według ustaleń biegłego samochód bmw jechał z prędkością co najmniej 253 km/h.

Nie przegap

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET