Ryszard Wilk wydał oświadczenie. "Przegrywam z chorobą alkoholową”. Zapowiedział kolejne kroki

2 min. czytania
21.02.2025 16:30
Obserwuj nas na Google

Poseł Konfederacji Ryszard Wilk został w czwartek wyprowadzony z obrad Sejmu. Polityk znajdował się w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. W wydanym w piątek oświadczeniu przyznał, że walczy z chorobą alkoholową, ale przegrywa. 

Ryszard Wilk wydał oświadczenie
fot. Adam Burakowski/East News
  • Ryszard Wilk wydał oświadczenie odnośnie do swojego zachowania w czasie obrad Sejmu
  • "Przegrywam z chorobą alkoholową"  - napisał poseł Konfederacji
  • Wilk zapowiedział również, że zamierza udać się na leczenie

Ryszard Wilk wydał oświadczenie. "Przegrywam z chorobą alkoholową”

"Bardzo przepraszam wszystkich za moje wczorajsze zachowanie. Oddaję się do dyspozycji Klubu. Starałem się sumiennie wykonywać obowiązki posła, ale przegrywam z chorobą alkoholową" – napisał w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu poseł Konfederacji Ryszard Wilk.

Przypomnijmy, że w czwartek Wilk został wyprowadzony z wieczornych obrad Sejmu ze względu na widoczną niedyspozycję. Podczas wystąpienia premiera Donalda Tuska poseł Konfederacji zaczął wykrzykiwać coś w jego stronę. Później interweniował marszałek Szymon Hołownia, który poprosił go o opuszczenie sali obrad, wskazując na jego widoczną "niedyspozycję”.

Polityk Konfederacji był w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, co wywołało w mediach burze. Wilk w oświadczeniu opublikowanym dzień później przeprosił za swoje zachowanie i przyznał, że walczy z uzależnieniem. "Podejmowałem próby, żeby temu zaradzić, jednak jak się okazało, te próby zawiodły. Nie zawieszam rękawic - walczę dalej. Moim kolejnym krokiem będzie terapia i poddanie się leczeniu" – zapowiedział.

Kolejna wpadka posła Konfederacji

To kolejna sytuacja z udziałem Ryszarda Wilka, podczas której był w stanie nietrzeźwości. 10 maja 2024 r. został znaleziony na drodze w Kamionce Małej (woj. małopolskie). Polityk nie mógł wstać samodzielnie, a gdy zainterweniowali policjanci, zaczął się z nimi kłócić i szarpać. "Stres i emocje zawsze znajdą jakieś ujście, ale nigdy nie powinny w taki sposób" - skomentował sytuację na Facebooku.

Redakcja poleca

Potem jednak również się pokajał i przeprosił za całe zajście. Wpłacił też swoje miesięczne uposażenie poselskie na rzecz Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach na Służbie choć przyznał również, iż liczy się z kolejnymi konsekwencjami swoich czynów, bowiem naruszenie nietykalności cielesnej policjanta jest surowo karanym przestępstwem.

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET