Spór wokół mieszkań Nawrockiego. Jest ruch polityków PiS
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział, że jeszcze w czwartek zostanie złożony wniosek o zwołanie posiedzenia sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Chodzi o sprawę publikacji dokumentów bankowych z transakcji Karola Nawrockiego dot. kawalerki w Gdańsku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są nowe ustalenia dziennikarzy ws. drugiego mieszkania Nawrockiego.
- Jak potrzebę zwołania sejmowej komisji argumentują politycy PiS.
- Jakie działania w tej sprawie sugeruje Jarosław Kaczyński.
Sprawa mieszkań Nawrockiego. Politycy PiS chcą komisji
Politycy PiS chcą sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego sprawę należy ponadto zgłosić do prokuratury i OBWE. W czasie czwartkowej konferencji prezes PiS odniósł się do opublikowanych w mediach dokumentów bankowych dotyczących transakcji na około 12 tys. zł, której miał dokonać popierany przez PiS Karol Nawrocki na rzecz Urzędu Miejskiego w Gdańsku. W środę jedno ze zdjęć dodał na platformie X europoseł KO Krzysztof Brejza. Podkreślił, że "podał jedynie to, co ujawniły wolne media". Na zdjęciu widać dokument bankowy, którego zleceniodawcą miał być Nawrocki, natomiast w tytule przelewu napisano "wykup lokalu" oraz "pan Jerzy", a odbiorcą miał być Urząd Miejski Gdańsk.
Będzie komisja ws. mieszkania Nawrockiego?
Kaczyński uważa, że w sprawie publikacji dokumentów należy złożyć zawiadomienie do prokuratora, zwołać sejmową komisję ds. służb specjalnych oraz zawiadomić Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Stwierdził, że nie można tolerować sytuacji, w której "mamy coraz więcej tego rodzaju wydarzeń, (mamy) do czynienia z czymś, co zwykle określa się jako «brudna kampania»" .
- Tutaj ten "brud" jest wyraźnie związany z funkcjonowaniem państwa, z funkcjonowaniem aparatu, który powinien w tego rodzaju sytuacjach, w sytuacjach wyborczych, być po prostu neutralny, ale, niestety, nie jest i to powinno zostać zbadane - mówił.
Afera z mieszkaniem Nawrockiego. Nowe informacje
Kandydat na prezydenta - zgodnie z informacjami ujawnionymi przez Onet - wbrew deklaracji z debaty prezydenckiej w "Super Expresie" nie jest właścicielem jednego, a dwóch mieszkań. Posiada kawalerkę, którą w 2017 r. przekazał mu starszy mężczyzna w zamian za opiekę i utrzymanie. Jerzy Ż. trafił jednak do domu opieki społecznej. Karol Nawrocki utrzymuje, że nabył mieszkanie zgodnie z prawem. We wtorek mówił, że kwestia pomocy udzielanej przez niego Jerzemu Ż. i nabycie mieszkania to oddzielne sprawy. Oświadczył, że w kwestii mieszkania nie ma sobie nic do zarzucenia. W środę w oświadczeniu dla mediów Nawrocki poinformował, że przekaże kawalerkę w Gdańsku na cele charytatywne.
W środę "Gazeta Wyborcza" podała nowe informacje na temat nabycia kawalerki przez Nawrockiego. Dziennikarze mają posiadać dowody na to, że w czwartek, 20 października 2011 roku, Nawrocki przyniósł do gdańskiego oddziału Banku Millennium gotówkę i zlecił przelew w swoim imieniu na kwotę 12 603 zł i 15 groszy, a odbiorcą był Urząd Miejski w Gdańsku. Według "GW" Nawrocki podał kasjerowi tytuł przelewu "wykup lokalu [tu adres] pan Jerzy [nazwisko]", wręczył plik banknotów i podpisał się czytelnie pod zleceniem.
W czwartek Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Nawrockiego, dotyczące przejęcia przez niego mieszkania w Gdańsku, zostały przekazane do gdańskiej prokuratury. Pierwotnie trafiły one do warszawskiej prokuratury okręgowej, a zostały złożone przez wicemarszałkinię Senatu Magdalenę Biejat i osobę prywatną.
Źródło : Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET