`

Szkolna bieda. To największe wyzwanie dla edukacji w 2023 roku. Co jeszcze?

2 min. czytania
11.01.2023 07:27
Obserwuj nas na Google

Brak pieniędzy na podwyżki, ogrzewanie, nawet na papier. W skrócie szkolna bieda. To według nauczycieli największe wyzwanie dla edukacji w 2023 roku. W ankiecie „Głosu Nauczycielskiego” wskazywano też na mnożące się wakaty i upolitycznienie szkół.

Szkoła
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Po zawetowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę lex Czarnek 2.0 euforia powoli opada. Wszystko wskazuje na to, że nowy 2023 rok spokojny dla szkół nie będzie. Ogromne rachunki za ogrzewanie, nowa matura, do której maturzyści ani nauczyciele nie są przygotowani, kolejne zmiany podstaw programowych i znów przepełnione licea i technika. Tego wszystkiego można się spodziewać jeszcze w tym roku szkolnym i w następnym. Z czym będzie najtrudniej?

Edukacja w 2023. Będzie nauka zdalna?

Branżowe czasopismo „Głos nauczycielski” w ankiecie spytało nauczycieli, co ich zdaniem będzie największym wyzwaniem dla edukacji w 2023 roku. Szkolna kadra za problem numer jeden uznała niedofinansowanie oświaty, czyli szkolną biedę. Na tę odpowiedź zagłosowało prawie pół tysiąca osób (38 proc.).

Szkolne budżety mocno nadszarpnięte przez rachunki za prąd i ogrzewanie świecą pustkami, samorządy po pandemii i inflacji nie mają z czego dokładać.  Rodzice już w ubiegłym roku organizowali zbiórki na węgiel na ogrzanie sal, sami zrzucali się też na papier do ksero czy wymianę wykładziny w klasie. Wciąż zastanawiali się, czy powróci nauka zdalna, jeśli nie będzie za co dogrzać szkoły. Według przewidywań nauczycieli i słupków inflacji w tym roku pod tym względem nie będzie lepiej. Także jeśli chodzi o podwyżki dla grona pedagogicznego.

Redakcja poleca

Wakaty w szkołach i przedszkolach – to kolejne wyzwanie, z którym przyjdzie się zmierzyć oświacie w 2023 roku. Zagłosowało na nie 18 proc. biorących udział w ankiecie. To zresztą problem w  szkołach nie od dziś, który mocno nasilił się po reformie edukacji i likwidacji gimnazjów. Co roku we wrześniu, gdy uczniowie powinni mieć już lekcje, zwłaszcza licea i technika wciąż poszukują kilku tysięcy nauczycieli. Chętnych brak.

Czarnek zmieni Kartę Nauczyciela?

Tyle samo osób oddało głos na problem ideologizacji i upolitycznienia edukacji przez rządzących. Temu ma służyć m.in. historia i teraźniejszość, nowy przedmiot w szkołach, którego program zakłada treści zgodne z poglądami obecnej władzy.

Według nauczycieli niebezpieczna jest też groźba podwyższenia pensum i inne niekorzystne zmiany w Karcie Nauczyciela (18 proc.). Minister Przemysław Czarnek już raz próbował podwyższyć liczbę godzin przy tablicy z 18 do 22. Związki zawodowe nie zgodziły się. Szef MEiN wprowadził więc tzw. „godziny czarnkowe” do dyspozycji rodzica i ucznia oraz zmienił ścieżkę awansu zawodowego nauczycieli. Nie ukrywa, że chciałby wrócić do pomysłu zwiększenia pensum.

Mniejszym wyzwaniem dla edukacji w 2023 roku zdaniem szkolnej kadry będzie niż demograficzny (4 proc.) i sytuacja związana z wojną w Ukrainie (2 proc.).

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET