Szokujący atak w szpitalu w Legnicy. "Rannych zostało 9 pracowników"
Agresywny pacjent w brutalny sposób zaatakował personel medyczny, w wyniku czego rannych zostało aż dziewięciu pracowników - poinformował Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy w sobotnim oświadczeniu. Natychmiast po zdarzeniu personel powiadomił policję.
- W piątkowy poranek w legnickim szpitalu doszło do brutalnego ataku
- Agresywny pacjent zaatakował personel, niszcząc przy tym sprzęt i powodując obrażenia u kilku osób
- Szpital zamierza domagać się najsurowszego ukarania sprawcy i będzie aktywnie uczestniczył w postępowaniu prawnym jako oskarżyciel posiłkowy
Atak w szpitalu w Legnicy. "Rannych zostało dziewięciu pracowników"
W sobotę przed godziną 9:00 Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy wydał oświadczenie w sprawie brutalnego ataku, do którego doszło na terenie placówki w piątek. "Z najwyższym oburzeniem informujemy o skandalicznym i bulwersującym incydencie, do którego doszło w piątek po godzinie 9:00 w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym naszego szpitala. Agresywny pacjent w brutalny sposób zaatakował personel medyczny, w wyniku czego rannych zostało aż dziewięciu pracowników! Natychmiast po zdarzeniu personel powiadomił legnicką policję" - poinformowano. Pracownikom zapewniono opiekę medyczną, psychologiczną oraz prawną.
Jak powiedziała Radiu Wrocław kom. Jagoda Ekiert, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Legnicy, pierwsza interwencja miała miejsce o 3:30 w nocy z czwartku na piątek. Funkcjonariuszy wezwano do mężczyzny znajdującego się na drodze. Prosił o pomoc, jednak był skrajnie pobudzony i zdezorientowany, nie wiedział, gdzie się znajduje ani jak tam trafił. Gdy przyjechała karetka, mężczyzna stał się agresywny. Kopał radiowóz, ignorował polecenia policjantów i odmówił przyjęcia pomocy medycznej. W związku z tym policjanci obezwładnili go, a ratownicy medyczni przypięli pasami w karetce pogotowia. Mężczyzna odmówił poddania się testowi na obecność środków odurzających.
Dyrektor legnickiego szpitala interweniuje
Po przewiezieniu do szpitala mężczyzna przez kilka godzin pozostawiał unieruchomiony pasami bezpieczeństwa. Personel musiał go jednak odpiąć w celu przeprowadzenia badań. Wówczas agresja eksplodowała. Mężczyzna zaatakował lekarzy i ratowników, niszcząc przy tym sprzęt medyczny i powodując obrażenia u kilku osób. Ostatecznie - po interwencji kilkunastu osób - udało się go obezwładnić. Policja wyjaśnia szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
Dyrektor szpitala Maciej Leszkowicz niezwłocznie podjął działania w tej sprawie, spotykając się z zastępcą Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu oraz Komendantem Miejskim Policji w Legnicy. "Otrzymaliśmy zapewnienie, że nasza placówka, a przede wszystkim SOR, zostanie objęta szczególnymi działaniami policji, które uniemożliwią podobne sytuacje w przyszłości" - przekazał legnicki szpital. "Podkreślamy z całą stanowczością: atak na lekarzy, pielęgniarki i ratowników medycznych jest atakiem na cały system ochrony zdrowia i na każdego pacjenta, który może znaleźć się w potrzebie! Nie pozwolimy na to, aby osoby niosące z oddaniem pomoc były narażone na jakąkolwiek przemoc" - dodano w oświadczeniu podpisanym przez dyrekcję placówki. Szpital zamierza domagać się najsurowszego ukarania sprawcy i będzie aktywnie uczestniczył w postępowaniu prawnym jako oskarżyciel posiłkowy.
Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET