"Ta sprawa nie kończy się w tym momencie". Kolejne kroki ws. Sebastiana M.

2 min. czytania
26.05.2025 22:19
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek wieczorem konwój z Sebastianem M. wylądował na lotnisku w Warszawie. Mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. - Ta sprawa nie kończy się w tym momencie - powiedział w czasie konferencji prasowej minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

Bodnar Siemoniak Sebastian M
fot. PAP/Paweł Supernak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak ekstradycję Sebastiana M. komentowali szefowie MSWiA i MS. 
  • Co mówili o kolejnych krokach w sprawie. 
  • Kiedy i w jakich okolicznościach M. trafił do Polski.

Sebastian Majtczak już w Polsce. Ministrowie o kolejnych krokach

W eskorcie polskiej policji Sebastian M., podejrzewany o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, został w poniedziałek wieczorem sprowadzony do Polski. M. zatrzymano 23 maja na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W poniedziałek o godzinie 19.16 samolot rejsowy z Dubaju wylądował na płycie warszawskiego lotniska. Wyprowadzony z samolotu przez funkcjonariuszy Sebastian M. zostanie przewieziony do Katowic. Tam we wtorek odbędzie się przesłuchanie i postawienie zarzutów.

Ministrowie MSWiA i MS - Tomasz Siemoniak i Adam Bodnar - zorganizowali w poniedziałek wieczorem briefing na temat ekstradycji mężczyzny do Polski. - Chciałbym podziękować władzom Zjednoczonych Emiratów Arabskich, policjantom. Także polskim policjantom - mówił Siemoniak.

- Ta sprawa to wyraz doskonałej współpracy organów władzy publicznej. To zaangażowanie prokuratury, Ministerstwa Sprawidliwości, Ministerstwa Spraw Zagranicznych. (...) Ale ta sprawa nie kończy się w tym momencie - powiedział Bodnar.

Prokuratura poinformowała, że we wtorek "w godzinach przedpołudniowych, odbędą się czynności procesowe z podejrzanym. Dalsze informacje zostaną przekazane po wykonaniu czynności".

Redakcja poleca

Sebastian M. jest przewożony do Katowic

- Mężczyzna jest teraz przewożony do prokuratury w Katowicach - mówił szef MSWiA. Minister sprawiedliwości dodał, że tam będą z nim przeprowadzane czynności. - Pan Sebastian M. będzie w jednej ze śląskich jednostek penitencjarnych - przekazał. 

Głos w sprawie ekstradycji zabrał także premier Donald Tusk. "Sebastian M. już w naszych rękach" - napisał szef rządu w serwisie X. 

Do wypadku na A1 doszło we wrześniu 2023 r. w Sierosławiu niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego. W samochodzie kia zginęli rodzice i ich pięcioletni syn. Za kierownicą bmw siedział Sebastian M., który po tragedii uciekł z Europy. Policja w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wspierana przez polską Specjalną Grupę Poszukiwawczą, zatrzymała go w Dubaju. Został wypuszczony z aresztu za kaucją i według doniesień mediów otrzymał tzw. złotą wizę, dającą mu status rezydenta.

Polska prokuratura, w ramach procedury ekstradycyjnej, wnioskowała o wydanie Sebastiana M. do Polski. W styczniu Sąd Apelacyjny w Dubaju, orzekając jako sąd pierwszej instancji, stwierdził "nieprawomocnie prawną dopuszczalność ekstradycji Sebastiana M. do Polski". Orzeczenie to zostało w lutym zaskarżone przez mężczyznę, a na początku maja Sąd Najwyższy Zjednoczonych Emiratów Arabskich ostatecznie uznał ekstradycję za dopuszczalną.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET