Tajemnicza skrzynia przed domem dziecka. Gdy ją otworzyli, nie mogli uwierzyć
Nieznana osoba zostawiła metalową skrzynię przed domem dziecka w Długiem koło Krosna (woj. podkarpackie). Następnie zadzwoniła do redakcji lokalnej gazety podając szyfr do zamka. Gdy pracownicy placówki otworzyli skrzynię, nie mogli uwierzyć w to, co widzą.
Skrzynia została znaleziona przed domem dziecka w Długiem w sobotę rano. Pracownik placówki dostrzegł tajemniczą osobę, która pojawiła się przed budynkiem. Gdy jednak wychowawca chciał porozmawiać, właściciel skrzyni oddalił się.
Przedmiot był zabezpieczony łańcuchem i kłódką. Znajdowała się tam także kartka z napisem: "Proszę się nie bać. Paczka to darowizna, nic groźnego". Pracownicy domu dziecka zdecydowali się jednak powiadomić policję.
Nieznana osoba zostawiła przed domem dziecka 100 tys. zł
W tym samym czasie redakcja portalu Krosno112.pl otrzymała telefon od anonimowej osoby, która podała kod do skrzyni. Otworzył ją jeden z obecnych na miejscu policjantów. W środku znajdowało się mnóstwo słodyczy i 100 tys. zł w gotówce.
"Scena wyglądała jak z filmu, jednak cała sytuacja wzbudziła niepokój i ze względów bezpieczeństwa od razu powiadomiono dyrekcję placówki oraz policję. W tym czasie z naszą redakcją skontaktowała się osoba, która w skrócie opisała sytuację i podała kod do kłódki: 7777. Choć akcja wydawała się bardzo dziwna, zdecydowaliśmy się zatelefonować do dyrektorki placówki, która potwierdziła nam, że faktycznie pod drzwiami Domu Dziecka, ktoś podrzucił skrzynię" - pisze lokalny portal.
Nie wiadomo, kim był człowiek, który zostawił przed domem dziecka pieniądze. Policja sprawdza, czy nie pochodzą one z kradzieży. Obecnie gotówka znajduje się w bezpiecznym miejscu. Jeśli okaże się, że pochodzi ona z legalnego źródła, placówka będzie mogła przeznaczyć ją na swoje cele.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET