To jedno z najbardziej rozpoznawalnych jezior Dolnego Śląska. Wkrótce zniknie z mapy
Jedno z najbardziej rozpoznawalnych jezior Dolnego Śląska wkrótce zmieni się nie do poznania. Z Jeziora Pilchowickiego zniknie cała woda, a turyści zobaczą widoki, których nie oglądano od niemal 50 lat. Wszystko na potrzeby modernizacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego poziom wody w Jeziorze Pilchowickim jest obniżany.
- Kiedy planowane jest całkowite opróżnienie Jeziora Pilchowickiego.
- Na czym polega modernizacja zapory w Pilchowicach.
Latem przyciąga tłumy. Teraz odsłoni dno
Od ponad stu lat jest nieodłącznym elementem krajobrazu Dolnego Śląska. Jezioro Pilchowickie powstało po wybudowaniu zapory na Bobrze, oddanej do użytku w 1912 roku. Inwestycja była wówczas jednym z najnowocześniejszych przedsięwzięć hydrotechnicznych w tej części Europy. Malowniczo położony zbiornik przyciąga miłośników spacerów, wędkarzy i osoby odwiedzające słynną zaporę w Pilchowicach. Teraz zbiornik czekają zmiany, jakich nie widział od dziesięcioleci: woda z jeziora zostanie całkowicie wypompowana.
Już od lutego 2026 roku poziom wody w jeziorze jest stopniowo obniżany. Na brzegach pojawiają się kolejne odsłonięte fragmenty dna, a mieszkańcy i turyści obserwują zmieniający się krajobraz. Prawdziwa rewolucja ma jednak nastąpić w najbliższych tygodniach. Zgodnie z harmonogramem do 20 lipca zbiornik zostanie całkowicie opróżniony. Oznacza to, że z jeziora pozostanie jedynie koryto rzeki Bóbr, a ogromne połacie dna po raz pierwszy od dziesięcioleci ujrzy światło dzienne.
Po co wypompowują wodę z Jeziora Pilchowickiego?
Powód tych działań jest jeden: wielka modernizacja ponad stuletniej zapory w Pilchowicach. Inwestycja jest wyceniana na około 93 mln zł i ma potrwać 24 miesiące. Opróżnienie zbiornika jest konieczne, aby przeprowadzić prace przy korpusie zapory oraz urządzeniach technicznych znajdujących się zwykle pod wodą. Głębokość tuż przy tamie zwykle wynosi około 40-45 m.
Quiz: Co wiesz o polskich jeziorach?
Co ważne, jezioro nie odzyska dawnego wyglądu szybko. Według harmonogramu całkowicie opróżniony zbiornik ma pozostać co najmniej do końca stycznia 2027 roku. Później przewidziano kolejne etapy prac, obejmujące częściowe napełnianie i ponowne osuszanie. Docelowe przywracanie normalnego poziomu wody ma rozpocząć się dopiero w styczniu 2028 roku, a zakończyć jeszcze dwa miesiące później.
Na czas prac modernizacyjnych jeden z najbardziej charakterystycznych akwenów Dolnego Śląska zniknie z mapy w znanej dziś formie. Dla turystów będzie to niepowtarzalna okazja do zobaczenia odsłoniętego dna zbiornika.
Źródło: Radio ZET/portalsamorzadowy.pl/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET