`

To odkrycie zaskoczyło archeologów. "Takich konstrukcji nie znaliśmy"

3 min. czytania
27.12.2025 10:28
Obserwuj nas na Google

Archeolodzy dokonali zaskakujących odkryć podczas badań Srebrnego Wzgórza w Wolinie. To m.in. pozostałości chat o nieznanej wcześniej w tym miejscu konstrukcji. - Jesteśmy przekonani, że pod tymi konstrukcjami jest reszta, czyli X-IX-wieczne nabrzeże portowe - nie kryje dr Wojciech Filipowiak z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk, który prowadzi tutejsze badania.

Skansen Centrum Słowian i Wikingow
fot. Marek BAZAK/East News / Skansen w Wolinie (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co udało się odkryć archeologom pracującym w Wolinie.
  • Dlaczego znaleziska na Srebrnym Wzgórzu są zaskoczeniem.
  • Gdzie jeszcze archeolodzy planują badania.

Odkrycie archeologów w Wolinie

Badania archeologiczne w Wolinie prowadzą naukowcy z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk oraz Uniwersytetu  w Aarhus. Trzyletni projekt badawczy ma przybliżyć do odpowiedzi na pytania m.in. o to, jaką rolę odgrywali Wikingowie w powstaniu miasta oraz gdzie dokładnie były ulokowane porty wczesnośredniowiecznego Wolina. To, co do tej pory udało się odkryć sugeruje, że historia tego miejsca i jego mieszkańców może być bardziej złożona, niż uważano do tej pory.

W obecnym roku archeolodzy skupili się na Srebrnym Wzgórzu - północnej dzielnicy wczesnośredniowiecznego Wolina, gdzie prawdopodobnie znajdował się targ oraz warsztaty rzemieślnicze. - W zakończonym sezonie odkryliśmy cztery pozostałości chat o konstrukcji, której wcześniej nie znaliśmy z Wolina. Dodatkowo trzy mniej zachowane. To platformy zrobione z gliny i z piachu, otoczone rowem. Mają mniej więcej pięć na pięć metrów. Niektóre z paleniskiem, niektóre z piecem - wyjaśnił w rozmowie z PAP prowadzący wykopaliska dr Wojciech Filipowiak z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk.

Redakcja poleca

Badania archeologiczne na Srebrnym Wzgórzu

Dla archeologów takie znalezisko jest zaskoczeniem. Chaty ściśle do siebie przylegają, oddzielone jedynie około półmetrowym rowem odwadniającym. - Takich konstrukcji nie znaliśmy wcześniej z tego okresu w Wolinie. Sądzimy, że można datować je na XI-XII wiek, co jest dla nas bardzo ciekawe, bo ten czas jest do tej pory bardzo słabo naświetlony w źródłach archeologicznych. Wczesnośredniowieczny Wolin istnieje co najmniej od końca VIII, a na pewno od połowy IX wieku jest już dużym ośrodkiem. Jesteśmy przekonani, że pod tymi konstrukcjami jest reszta, czyli X-IX-wieczne nabrzeże portowe - dodał dr Filipowiak.

Według popularnej w ostatnich latach hipotezy była to dzielnica rzemieślniczo-handlowa. Nie zawsze jednak musiało tak być. Jej charakter mógł się zmieniać w ciągu kilkuset lat istnienia miasta. Dokonywane tu odkrycia mogą rzucić na to nowe światło. Badaczom udało się znaleźć wiele przedmiotów codziennego użytku. To kilkanaście tysięcy fragmentów naczyń i kości zwierzęcych i ponad pół tysiąca osełek norweskich, szklanych paciorków, ozdób metalowych i naczyń ze znakami garncarskimi. 

- To jest pewna tajemnica archeologii wczesnego średniowiecza, bo nikt do końca nie wie, do czego te znaki służyły. Hipotez jest bardzo dużo, czy to były znaki "magiczne", czy znaki garncarskie, które przenoszono z ojca na syna. Żadnej nie udało się dotąd rozstrzygnąć - podkreślił archeolog. 

Archeolodzy wrócą na dawne wykopaliska

Badania w Wolinie będą kontynuowane. W przyszłym roku archeolodzy planują wrócić do analiz wykopalisk prowadzonych w latach 60. ubiegłego wieku. Na Srebrnym Wzgórzu odnaleziono wtedy m.in. nietypową chatę w kształcie łodzi czy palenisko, w którym odkryto umyślnie wydłużone ludzkie czaszki, wciąż pozostające zagadką dla badaczy. 

Zdaniem archeologa początki Wolina mogły wyglądać inaczej, niż do tej pory sądzono. - Wcześniej myśleliśmy, że miasto rozrastało się od centrum. Teraz wygląda na to, być może w centrum miasta była ludność słowiańska, a na Srebrnym Wzgórzu w pewnej odległości umożliwiającej nawiązywanie kontaktów pojawili się na przykład Skandynawowie - wyjaśnił dr Filipowiak.

Badania dawnych wykopalisk będą możliwe dzięki grantowi Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. - Dzięki temu nowemu grantowi będziemy mogli wrócić do dawnych badań, dokładnie je opracować, obiekt po obiekcie, dom po domu, wydatować, porównać z nowymi wynikami i dzięki temu być może rozwiążemy zagadkę Srebrnego Wzgórza - zaznaczył badacz.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET