To połączenie na Bałtyku może być hitem tego lata. Z Polski do cesarskiego kurortu
To może być nowy hit sezonu letniego nad Bałtykiem. Jak informuje niemiecki dziennik "Ostsee Zeitung" już od kwietna ma zacząć kursować połączenie promowe Heringsdorf - Świnoujście. Aby jednak mogło do tego dojść, na początku przeprowadzony musi zostać przetarg.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są cele nowego połączenia promowego Heringsdorf - Świnoujście.
- Co obejmuje koncepcja systemu wahadłowego rejsów promowych.
- Jakie obawy mają niemieccy radni względem projektu.
Nowe połączenie promowe Heringsdorf - Świnoujście
Heringsdorf i Świnoujście to dwa najpopularniejsze kurorty na wyspie Uznam. Obie miejscowości dzieli zaledwie niecałe 10 km. Z tego powodu radni niemieckiego miasta postanowili uruchomić nowe połączenie promowe, które wspierałoby wzajemną wymianę turystyczną. "Od kwietnia do października mieszkańcy i turyści posiadający kartę uzdrowiskową będą mogli korzystać z promu między Uzdrowiskami Cesarskimi a Świnoujściem" - wyjaśnia "Ostsee Zeitung".
Projekt napotkał niestety na duży problem. Okazuje się, że pierwszy rozpisany przetarg na połączenie promowe spotkał się z bardzo małym zainteresowaniem potencjalnych wykonawców. Z tego powodu konieczne było ogłoszenie kolejnej procedury przetargowej. Władze Heringsdorfu wierzą jednak, że tym razem uda się zrealizować transgraniczne rejsy. - Usługa stanowi doskonałe uzupełnienie transportu publicznego. To projekt pilotażowy. Oczywiście nie wszystko będzie działać bez zarzutu. Wkraczamy na nieznane terytorium - mówi burmistrz Heringsdorfu, Laura Isabelle Marisken.
Nawet do 25 kursów dziennie po Bałtyku
Nowy przetarg zakłada rejsy jednego statku, zamiast początkowo planowanych dwóch. W przypadku awarii dostępny będzie prom rezerwowy, finansowany z podatku turystycznego. "Koncepcja systemu wahadłowego pozostaje niezmieniona: sezonowe połączenia typu hop-on/hop-off połączą Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin, a także rozszerzą się na Świnoujście. W zależności od sezonu planowanych jest od dziesięciu do 25 kursów dziennie, z przepustowością około 225 osób na kurs" - wyjaśnia "Ostsee Zeitung".
Część radnych obawia się rezygnacji z dwóch statków na rzecz jednego. Uważają, że jeden prom może się szybko zapełniać, a to będzie prowadziło do częstych komplikacji na trasie. Mimo tego większość z nich zagłosowała za projektem. - To prawdziwy plus dla wszystkich mieszkańców. W przyszłości będą mogli spontanicznie korzystać ze statku - dodaje Isabelle Marisken.
Źródło: Radio ZET/ Ostsee Zeitung
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET