`

Rodzice z dzieckiem spłonęli na A1. Jest decyzja ws. kierowcy bmw Sebastiana M.

2 min. czytania
17.11.2023 10:57
Obserwuj nas na Google

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim nie zgodził się na wydanie listu żelaznego dla Sebastiana M. Mężczyzna podejrzany jest o spowodowanie wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko.

wypadek na A1, Sebastian M.
fot. Policja

Wypadek na A1 wstrząsnął opinią publiczną. Kierowca bmw Sebastian M. przebywa obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie trwa jego postępowanie ekstradycyjne do Polski. Piotrkowski sąd rozpatrzył w piątek złożony przez obrońcę podejrzanego wniosek o wydanie mężczyźnie listu żelaznego. Według prawniczej definicji to specjalny dokument, na mocy którego oskarżony pozostaje na wolności do czasu prawomocnego zakończenia procedury karnej i zobowiązuje się odpowiadać w procesie z tzw. wolnej stopy.

Wypadek na A1. Sąd nie zgodził się na wydanie listu żelaznego dla Sebastiana M.

Rozpatrujący na posiedzeniu niejawnym wniosek sędzia Grzegorz Krogulec nie wyraził zgody na wydanie listu żelaznego. Przeciwna wydaniu dokumentu była prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim.

Redakcja poleca

32-letni Sebastian M. jest podejrzany o spowodowanie w połowie września tragicznego wypadku na A1. W pożarze samochodu zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko.

Broniący kierowcy mec. Bartosz Tiutiunik wystąpił o list żelazny dla swojego klienta 4 października. Tego samego dnia w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich polskie służby we współpracy z lokalną policją zatrzymały Sebastiana M. Obecnie podejrzany przebywa w ZEA, gdzie trwa procedura ekstradycyjna podejrzanego do Polski.

Tragiczny wypadek na autostradzie A1 w Sierosławiu w powiecie piotrkowskim wydarzył się 16 września po godz. 19. W pożarze auta marki KIA zginęli rodzice oraz ich 5-letni syn. Według zgromadzonych dowodów podejrzany kierował bmw, które poruszało się z prędkością ponad 300 km/h. Samochód miał uderzyć w auto rodziny, które następnie wpadło w bariery energochłonne i stanęło w płomieniach.

Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim zarzuciła Sebastianowi M. spowodowanie śmiertelnego wypadku, co zagrożone jest karą do 8 lat więzienia. Pełnomocnik tragicznie zmarłej rodziny złożył do prokuratury wniosek o zmianę kwalifikacji czynu na zagrożone wyższą karą zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET