Turyści masowo odwołują tam pobyty. "Nie chciał oglądać zniszczeń podczas wypoczynku"

2 min. czytania
26.09.2024 15:59
Obserwuj nas na Google

Międzygórze ucierpiało podczas powodzi, choć nie tak bardzo, jak Lądek-Zdrój, Kłodzko czy Głuchołazy. Przedsiębiorcy zapewniają, że "Perła Sudetów" odzyskuje już dawny blask, a właściciele hoteli, restauracji i pensjonatów czekają już na turystów. - W Międzygórzu jest bezpiecznie, problemy z wodociągami zostały rozwiązane, prąd został przywrócony. Nie ma się czego bać. Można przyjeżdżać - opowiada nam Marcin Starzyński, przedstawiciel Villa Pepita, Villa Titina i Villa Klara w Międzygórzu.

fot. Villa Pepita & Titina Międzygórze

"Perła Sudetów" gotowa na przyjęcie turystów

Powódź nie oszczędziła również "Perły Sudetów". Międzygórze nie ucierpiało jednak tak bardzo jak inne miejscowości na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku. W związku z tym tamtejsi przedsiębiorcy zapewniają, że są już gotowi na przyjęcie turystów, a miejscowość uporała się już z większością problemów. - Mieliśmy to szczęście, że nasze Ville nie ucierpiały ani w powodzi, ani na skutek deszczu lub podmywania gruntu. Zdewastowana przez wezbrany potok Bogoryja została najbliższa okolica, o którą pieczołowicie dbaliśmy i którą będziemy musieli odbudować. Na skutek opadów od 13.09 do 20.09 nie było bieżącej wody. Od poniedziałku mamy zgodę sanepidu na wykorzystywanie jej we wszystkich celach i tym samym możemy przyjmować na nowo gości - mówi nam Marcin Starzyński, przedstawiciel Villa Pepita, Villa Titina i Villa Klara w Międzygórzu.

Tłumy gości anulowało już pobyt w pensjonacie

Jak mówi nam pan Marcin Starzyński, nie obyło się jednak bez komplikacji - przykładowo, na skutek podmycia drogi dojazdowej nie ma aktualnie dojazdu do VIlli Pepita - goście będą zmuszeni do pozostawienia samochodu poniżej na parkingu. Pensjonaty są już gotowe na przyjęcie turystów, jednak wciąż wielu z nich odwołuje swoje pobyty. - Łącznie od 13.09 anulowaliśmy pobyt dla 183 gości. Większość anulacji nastąpiła ze względu na chwilową sytuację - brak prądu i wody uniemożliwił przyjmowanie nowych osób. Jednak w dalszym czasie coraz to kolejni goście anulują przyjazd ze względu na "zniszczenia" - opowiada pan Marcin. - Turyści regularnie dzwonią i pytają o obecną sytuację. Jeden z gości stwierdził, że nie chce oglądać zniszczeń po powodzi podczas wypoczynku... Rezerwację oczywiście anulowaliśmy w imię dobrych kontaktów - dodaje. Jeśli chodzi o straty, pan Marcin woli o tym nie mówić. Zapewnia jednak, że w Międzygórzu jest już bezpiecznie. 

Redakcja poleca

- Problemy z wodociągami zostały rozwiązane, prąd został przywrócony, internet działa tak, jak działał wcześniej. Droga dojazdowa do Międzygórza jest przejezdna, a wszelkie problemy na miejscu nie stanowią przeszkody dla naszych gości. Leśnictwo ocenia straty i stan tras wycieczkowych - jednak z nieoficjalnego źródła wiem, że już teraz można zrobić fajne wycieczki. Nie ma się czego bać. Można przyjeżdżać - podkreśla.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET