`

Ustalenia kontroli ws. wybuchu granatnika w KGP. Wiemy, ile kosztował remont

2 min. czytania
10.02.2024 12:26
Obserwuj nas na Google

Remont gabinetu Komendanta Głównego Policji kosztował 17 tys. złotych – wynika z części ustaleń z kontroli w KGP, do których dotarło Radio ZET. Wszystkie prace odtworzeniowe zostały zrobione we własnym zakresie.

Jarosław Szymczyk
fot. Oleg Marusic/REPORTER/East News

Jak ustalili dziennikarze śledczy Radia ZET i RadioZET.pl Mariusz Gierszewski i Radosław Gruca wnioski końcowe kontrolerów wykluczyły obecność osób trzecich w gabinecie byłego komendanta policji Jarosława Szymczyka w momencie wybuchu. Kontrolerzy MSWiA odtworzyli przebieg wydarzeń z 14 grudnia 2022 roku.  

Generał Szymczyk zjawił się rano w komendzie i po przejściu przez sekretariat i swój gabinet, poszedł przebrać się do pomieszczenia na zapleczu gabinetu. Tam podniósł leżący na niedużej kanapie granatnik i postawił go na podłodze. Wtedy doszło do jego odpalenia. Pocisk granatnika uderzył najpierw w sufit, a później wybił dziurę w podłodze. Ponieważ głowica bojowa pocisku nie zdążyła się uzbroić, nie doszło do jej wybuchu.

Redakcja poleca

Odpalenie granatnika w KGP. Remont kosztował 17 tys. złotych

Kontrolerzy MSWiA zbadali nie tylko sam incydent, ale także to jak doszło do przywiezienia i wniesienia granatnika do budynku Komendy Głównej Policji. Według ustaleń Radia ZET wnioski końcowe mają wskazywać na możliwość załamania przepisów. 

Jak twierdzą informatorzy Radia ZET, kontrolerzy na początku swojej pracy napotykali na opór policjantów z Komendy Głównej Policji. Nie chcieli oni składać wyjaśnień, zasłaniając się tym, że złożyli już zeznania w śledztwie prokuratury. 

Na początku stycznia tego roku szef MSWiA wysłał kontrolerów do Komendy Głównej Policji, aby przyjrzeli się między innymi incydentowi z wybuchem granatnika. Raport z audytu w Komendzie Głównej Policji ma w przyszłym tygodniu trafić na biurko ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego – dowiaduje się Radio ZET. Szef MSWiA twierdzi, że generał Szymczyk powinien zostać zdymisjonowany zaraz po eksplozji granatnika. Według Kierwińskiego sprawie „ukręcano łeb” i robiono wszystko, aby jej nie badać. 

Do incydentu w Komendzie Głównej Policji doszło w połowie grudnia 2022 roku. Jak informowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, "w pomieszczeniu sąsiadującym z gabinetem Komendanta Głównego Policji doszło do eksplozji. Eksplodował jeden z prezentów, które Komendant otrzymał podczas swojej roboczej wizyty na Ukrainie w dn. 11-12 grudnia br., gdzie spotkał się z kierownictwami ukraińskiej Policji i Służby ds. sytuacji nadzwyczajnych. Prezent był podarunkiem od jednego z szefów ukraińskich służb".

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET