Brutalne morderstwo na plebanii. Sprawca w szpitalu psychiatrycznym
Warszawa. Umorzono śledztwo w sprawie zabójstwa, do którego doszło na plebanii kościoła św. Augustyna przy ul. Nowolipki w stolicy. Podejrzany o morderstwo Jan B. trafił na leczenie psychiatryczne w zakładzie zamkniętym.
Do zabójstwa, którego sprawcą jest Jan B., doszło w kwietniu 2019 roku na plebanii kościoła św. Augustyna przy ul. Nowolipki w Warszawie. 41-letni mężczyzna zaatakował tam 64-letniego Marka T., który do kościoła przyjechał razem z żoną. Do zbrodni doszło w momencie, gdy pokrzywdzony poszedł na plebanię do księdza. Sprawca miał kilkakrotnie uderzyć 64-latka i uderzyć jego głową o posadzkę.
Warszawa. Morderstwo na plebanii
Pokrzywdzonemu mężczyźnie pomógł ksiądz, który także został zaatakowany przez Jana B. Duchowny wezwał pogotowie ratunkowe oraz policję. Po reanimacji Marka T. mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.
Nowy zakaz w Warszawie. Za jego złamanie grozi surowa karaProkuratura postawiła Janowi B. dwa zarzuty — pierwszy dotyczy zabójstwa 64-letniego Marka T. poprzez zadanie mu kilkunastu ciosów w głowę oraz uderzenie głową pokrzywdzonego o posadzkę. Ze wstępnego protokołu sekcji zwłok poszkodowanego wynika, że zmarł on z powodu "rozległych obrażeń czaszkowo-mózgowych". Natomiast drugi zarzut dotyczy spowodowania obrażeń ciała u duchownego.
Sprawę umorzono. Jan B. w szpitalu psychiatrycznym
Jak przekazała wcześniej Prokuratura Okręgowa w Warszawie, biegli po przeprowadzonych badaniach sądowo–psychiatrycznych, psychologicznych, analizie dokumentacji medycznej oraz przeprowadzonych w toku hospitalizacji badaniach dodatkowych stwierdzili, iż Jan B. przejawia objawy choroby psychicznej. W związku z tym w chwili popełnienia zbrodni, miał zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.
CBA w stołecznym ratuszu. Sprawa dotyczy wręczania łapówekBiegli stwierdzili także, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełniania przez 41-latka podobnych czynów o znacznej społecznej szkodliwości. Wymaga to więc zastosowania wobec niego środka zabezpieczającego w postaci leczenia psychiatrycznego w warunkach zakładu zamkniętego. "W przedmiotowej sprawie Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola w Warszawie w styczniu 2020 r. skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek w trybie art. 324 k.p.k. (wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie środków zabezpieczających - red.)" - przekazała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratury wobec Jana B., co oznacza, że trafił on na leczenie psychiatryczne w zakładzie zamkniętym. Biuro prasowe Sądu Okręgowego w Warszawie przekazało, że postępowanie w tej sprawie zostało umorzone.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET