`

Wiadomo, jak zginął 17-letni Fabian Zydor. Wstrząsające ustalenia śledczych

2 min. czytania
07.10.2024 08:20
Obserwuj nas na Google

Mężczyźni nałożyli Fabianowi na głowę worek i wsadzili do samochodu. Chłopak był kopany i bity. Gdy był konający lub już nie żył, oblali go nieznaną substancją – mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl prok. Łukasz Wawrzyniak, ujawniając wstrząsające szczegóły śmierci 17-letniego Fabiana Zydora, który zaginął w 2016 roku. Jego ciała do tej pory nie odnaleziono. Na ławie oskarżonych zasiądą trzy osoby.

Fabian Zydor
fot. Policja

Przełom w sprawie zabójstwa Fabiana Zydora. Jest akt oskarżenia

17-letni Fabian Zydor zaginął 30 października 2016 roku w miejscowości Tarnowa koło Wrześni w województwie wielkopolskim. Nastolatek nie wrócił do domu z imprezy u jednego z kolegów. Przełom w sprawie nastąpił w marcu 2023 roku. Policja ustaliła, że Fabian został uprowadzony i zamordowany. "Zebrane przez policjantów materiały dowodowe pozwoliły wytypować podejrzanych. Okazało się, że to mieszkańcy miejscowości Pyzdry znajdującej się niedaleko Tarnowej" – informowała wielkopolska policja. 

"Młodzi wówczas mężczyźni 30 października 2016 roku przyjechali do Tarnowej i szukali Fabiana. To oni późnym wieczorem dobijali się do bramy posesji, gdzie mieszkał Fabian. Poszli potem do centrum wsi, gdzie natknęli się na Fabiana wracającego do domu. Chwilę wcześniej wyszedł z domu znajomego z imprezy. Został przez sprawców napadnięty i zamordowany. Wywieźli go z Tarnowej samochodem. Dla zatarcia śladów zbrodni ciało ukryli" – ustalili śledczy. Łukasz B., Jan K. i Radosław M. to notowani przestępcy. W przeszłości byli zatrzymywani przez policję m.in. za uprowadzenie i uwięzienie człowieka na tle porachunkowym.

Redakcja poleca

"Worek z ciałem został obciążony i wrzucony do Warty"

Prokuratura postawiła całej trójce zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Jak ustalił portal Gazeta.pl, do Sądu Okręgowego w Koninie trafił akt oskarżenia w tej sprawie. – Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyźni nałożyli Fabianowi na głowę worek i wsadzili do samochodu. Przewieźli go do innej miejscowości w okolicach rzeki Warty. Wyciągnęli go z auta, przerzucali go między sobą, grozili mu, znieważali. Powiedzieli mu, że długi się oddaje. Chłopak upadł na ziemię, był kopany, bity. Jeden z mężczyzn stanął na głowie Fabiana. Gdy był konający lub już nie żył, położyli go na brezencie, rozebrali do bielizny, oblali nieznaną substancją. Ciało złożone potem do worka, worek został obciążony i wrzucony do Warty – ujawnia w rozmowie z Gazeta.pl prok. Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że 17-letni Fabian miał długi u mężczyzn. Kupował u nich lub osób z nimi powiązanych narkotyki. Śledczym wciąż nie udało się odnaleźć ciała nastolatka. – Prokuratura uznała, że materiał, który został zgromadzony, jest wystarczający, by tych mężczyzn oskarżyć. Co prawda nie znaleziono ciała, ale w Polsce zdarzały się już wyroki, w których sprawcy ponosili karę, choć nie zidentyfikowano nawet miejsca ukrycia zwłok – mówi prok. Wawrzyniak.

Źródło: Radio ZET/Gazeta.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET