WOS na dobre zniknie ze szkół. Z czego teraz będzie matura?
Edukacja obywatelska w podstawówkach po reformie edukacji zastąpi wiedzę o społeczeństwie - wynika z projektów rozporządzeń MEN. Jak dowiaduje się portal RadioZET.pl, rozszerzony WOS, a tym samym i matura z tego przedmiotu, zniknie także ze szkół ponadpodstawowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego wprowadzono edukację obywatelską zamiast WOS-u.
- Kiedy reforma edukacji zacznie obowiązywać w podstawówkach.
- Kiedy wprowadzone zostaną zmiany w egzaminach maturalnych.
Żeby zrozumieć źródło tej zmiany, musimy cofnąć się o cztery lata. Wówczas uczniowie zarówno w podstawówkach, jak i w szkołach ponadpodstawowych uczyli się jeszcze wiedzy o społeczeństwie. W liceach czy technikach w zależności od profilu klasy można go było rozszerzać i zdawać także na maturze.
Od września 2022 roku decyzją ówczesnego ministra edukacji Przemysława Czarnka WOS został zastąpiony przez historię i teraźniejszość, ale tylko w szkołach średnich i tylko na poziomie podstawowym. WOS rozszerzony dalej obowiązywał, tak samo jak matura z niego dla chętnych. Gdy zmieniła się władza w 2023 roku, zlikwidowała HiT, a w zamian wprowadziła od września 2025 edukację obywatelską. Znów dotyczyło to tylko szkół średnich i tylko poziomu podstawowego.
Edukacja obywatelska także w podstawówkach
Teraz zmiana idzie dalej. Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało właśnie szereg projektów rozporządzeń w sprawie podstaw programowych i ramowych planów nauczania dla podstawówek. To dokumenty związane z wejściem w życie od 2026 roku reformy edukacji. Jedną ze zmian zaproponowanych w projektach jest zlikwidowanie wiedzy o społeczeństwie w podstawówkach i zastąpienie jej edukacją obywatelską.
„Celem nowego przedmiotu – edukacja obywatelska jest rozwój umiejętności krytycznego myślenia i pracy zespołowej, a także przygotowanie do aktywnego uczestnictwa w życiu publicznym i podejmowania decyzji. Wzmacnia on poczucie przynależności do społeczności, rozwija odpowiedzialność i motywuje do działania na rzecz dobra wspólnego.” - czytamy w uzasadnieniu. Dotychczas WOS uczniowie mieli w wymiarze dwóch godzin tygodniowo w ósmej klasie. Po reformie mają mieć po jednej godzinie w szóstej i siódmej klasie. Ma być też większy nacisk na wykorzystanie elementów praktycznych – to zresztą główne założenia reformy wprowadzanej w przyszłym roku.
Jak zmianę oceniają nauczyciele? - Do tej pory w podstawówkach WOS był czysto teoretyczny. Pojawiało się tam wiele ważnych pojęć, ale – właśnie - głównie pojęć. Teraz te pojęcia mają być przemieszane z elementami praktycznymi, jak pójście do urzędu czy sądu – wyjaśnia Radosław Potrac, Nauczyciel Roku 2023, który uczy m.in. wiedzy o społeczeństwie w SP nr 30 w Warszawie. Zmiana wydaje się więc na plus, problemem jednak może okazać się brak czasu na realizację praktycznych lekcji i wyjść. - Założenia są super. Jak będzie z ich realizacją? Czas pokaże – podsumowuje Potrac. Reforma wchodzi w życie od 2026 roku, ale wtedy ma objąć tylko uczniów klas pierwszych i czwartych w podstawówkach. Edukację obywatelską pierwsze dzieci będą więc mieć w 2028 roku.
Koniec matury z WOS-u
Zmiana szykuje się też w szkołach ponadpodstawowych. Jak potwierdziła nam wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer, gdy do liceów i techników dojdzie reforma edukacji, w planach jest tam zastąpienie także rozszerzonego WOS-u edukacją obywatelską. To jednak nastąpi najwcześniej w 2031 roku. Wtedy do liceów czy techników przyjdzie pierwszy rocznik uczący się według podstaw programowych zmienionych po reformie edukacji.
- WOS rozszerzony jest wartościowym przedmiotem, bo zawiera prawo cywilne, karne, prawa człowieka. Owszem te zagadnienia są trudne, ale uczniowie je uwielbiają, bo dowiadują się, jak poruszać się w prawnych zawiłościach – mówi Piotr Szlązak, nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie w LO w Józefosławiu pod Warszawą. Nie ukrywa zaskoczenia planami MEN. Przyznaje, że WOS od dobrych kilku lat rzeczywiście nie najlepiej wpada na maturze (średnia wyniki w 2025 roku to 32 proc., wcześniej było to 28,29 proc.), ale jest to spowodowane tym, że egzamin wymaga m.in. kojarzenia faktów, a nie tylko odtwórczej wiedzy.
- Jeśli coś tam nie grało, to wystarczy zmienić podstawę programową, a nie cały przedmiot – mówi nauczyciel. Według niego edukacja obywatelska to połączenie dawnego podstawowego WOS-u i historii, idea tego przedmiotu jest rozsądna, ale jako podstawa. - Chyba, że na rozszerzeniu pojawią się zagadnienia z WOS-u rozszerzonego. Ale wtedy z kolei to będzie tylko zmiana nazwy – stwierdza Szlązak i wspomina, jak ponad 20 lat temu w szkołach wprowadzono kształcenie o społeczeństwie, potem zastąpiono to WOS-em. - Po co ciągle bawić się w zmianę nazwy? - pyta retorycznie.
Zwłaszcza, że zazwyczaj nowe przedmioty traktowane są przez uczniów jak michałki. - Wszystko jedno, czy będzie edukacja obywatelska czy WOS. Ważne, żeby były tam treści, które powinny znaleźć się na takim przedmiocie, np. jakie mamy prawa i obowiązki, i żeby to było dobrze robione – stwierdza Aleksandra Dulas, nauczycielka m.in. wiedzy o społeczeństwie. - Zobaczymy, jak będzie wyglądała podstawa programowa z tego przedmiotu – zgadza się Piotr Szlązak.
Taka zmiana oznacza, że zniknie także matura z wiedzy o społeczeństwie, a w jej miejsce pojawi się matura z edukacji obywatelskiej, co również potwierdziła nam Katarzyna Lubnauer. Na razie jednak Centralna Komisja Egzaminacyjna nie zajmuje się tym tematem – Możemy oficjalnie rozpocząć pracę nad formułą egzaminu, gdy mamy podpisane rozporządzenie z podstawą programową, bo każdy egzamin wynika z podstaw programowych – wyjaśnia nam Robert Zakrzewski, dyrektor CKE. Jak tłumaczy, na przygotowanie każdego egzaminu – próbnego, maturalnego czy ósmoklasisty - eksperci potrzebują standardowo trzech lat.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET