Wrze w koalicji. "Pani to chyba peron odjechał", padły mocne oskarżenia

2 min. czytania
03.06.2025 18:00
Obserwuj nas na Google

Po porażce Rafała Trzaskowskiego rośnie napięcie wśród koalicjantów. W sieci doszło do ostrej wymiany zdań między posłanką Polski 2050 Ewą Szymanowską a polityczką Koalicji Obywatelskiej Magdaleną Filiks. 

filiks szymanowska
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER, PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czego dotyczyła dyskusja między posłankami Polski 2050 i Koalicji Obywatelskiej. 
  • Co - według Ewy Szymanowskiej - jest "bezczelnym kłamstwem". 
  • Jak do wniosku o wotum zaufania odniósł się wcześniej poseł Paweł Śliz. 

Spięcie między posłami KO i Polski 2050

Posłanka Polski 2050 Ewa Szymanowska w mocnych słowach odpowiedziała na jeden z wpisów Magdaleny Filiks, która zalecała refleksję posłowi Pawłowi Ślizowi (Polska 2050). "Pani to chyba peron odjechał. To wy wybraliście Rafała Trzaskowskiego i prowadziliście mu kampanię, więc odpowiadacie w całości za jej wynik. Brałam udział w kampanii Rafała Trzaskowskiego, jak wielu członków Polski 2050. Oskarżanie nas za Waszą porażkę jest bezczelnym kłamstwem" - napisała Szymanowska.

Filiks odpowiadała na wpis Śliza, który stwierdził, że zamiast wniosku o wotum zaufania warto byłoby "zrobić rachunek sumienia, dlaczego Polacy wybrali tak, a nie inaczej". "Zero refleksji u was. Zrób ten rachunek i wróć z nim tutaj" - stwierdziła posłanka. 

Redakcja poleca

Konflikt w koalicji po przegranej Trzaskowskiego

Wcześniej tego dnia Filiks starła się także z minister funduszy i polityki regionalnej z Polski 2050 Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, która zamieściła obszerny wpis na portalu X. "Wiem, że to gorzkie słowa, ale lepiej powiedzieć to teraz, niż płakać za 2 lata: więcej tego samego przynosi więcej tego samego. I to właśnie zobaczyliśmy w wyniku wyborów. Trzeba się wreszcie wziąć za prawdziwą zmianę" - napisała.

"Pani jest rządem - do kogo pani to pisze?" - odpowiedziała Filiks. Wówczas minister odpowiedziała, że adresatem jej słów jest m.in. sama Filiks, bo to z jej partii pochodzi kandydat, który przegrał drugą turę.

"Na panią pracowałam 10 lat, żeby pani mogła być ministrem" - stwierdziła w odpowiedzi posłanka KO. Zarzuciła również Pełczyńskiej-Nałęcz, że ta nie pracowała równie ciężko jak ona, spotykając się z wyborcami i tłumacząc im "dlaczego marszałek tego rządu mówi, że PiS i PO to jedno zło". 

Decyzje w koalicji rządzącej są konsekwencją porażki kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich. W poniedziałek Państwa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki niedzielnego głosowania. Karol Nawrocki uzyskał 10 mln 606 tys. 877 głosów (50,89 proc.), natomiast  Rafał Trzaskowski - 10 mln 237 tys. 286 głosów (49,11 proc.).

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET