Zamknęli się w pokoju, on wyciągnął broń. Nowe informacje ws. awantury w Skierniewicach

2 min. czytania
04.09.2025 13:11
Obserwuj nas na Google

Do 10 lat więzienia grozi mężczyźnie ze Skierniewic, który w czasie awantury domowej przypadkowo postrzelił swoją 7-letnią córkę z wiatrówki. Zanim padły strzały 35-latek groził też trzem córkom swojej partnerki - mówi Radiu ZET prok. Paweł Jasiak z łódzkiej prokuratury okręgowej.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)
fot. JAROSLAW JAKUBCZAK/POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty usłyszał podejrzany mężczyzna, który zaatakował swoją partnerkę i córkę.
  • Co dokładnie wydarzyło się w mieszkaniu w Skierniewicach.
  • Jakie konsekwencje prawne grożą podejrzanemu.

Skierniewice. Mężczyzna postrzelił swoją 7-letnią córkę. Jest ruch prokuratury

- Podejrzany usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu u partnerki oraz u jej córki. Prokuratura Rejonowa w Skierniewicach zdecydowała o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania mężczyzny - powiedział w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak.

Dodał, że podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, ale podczas przesłuchania w prokuraturze w Skierniewicach przyznał, że uderzył partnerkę oraz oddał strzały. Do zdarzenia doszło 2 września 2025 r. Tego dnia policjanci ze Skierniewic zostali wezwani do mieszkania w centrum miasta, gdzie agresywny mężczyzna miał grozić swojej partnerce oraz jej dzieciom.

Redakcja poleca

Awantura w Skierniewicach. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia

- Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że mężczyzna wrócił do mieszkania, po czym z nieustalonych przyczyn zaczął ubliżać pokrzywdzonej, bić ją po głowie i grozić pozbawieniem życia ją oraz jej trzem córkom. Kiedy kobieta schroniła się z dziećmi w innym pokoju, podejrzany wszedł do niego, trzymając pistolet pneumatyczny, wymierzył do pokrzywdzonych, po czym oddał dwa strzały, a następnie wybił szybę w drzwiach i groził pokrzywdzonym odłamkiem szkła - relacjonuje prokurator przebieg wydarzeń ustalony na podstawie zeznań pokrzywdzonych.
Dodał, że pociski z broni pneumatycznej trafiły siedmioletnią dziewczynkę w udo i w pośladek, przy czym jeden z nich wywołał u dziecka krwawienie. Ranna dziewczynka trafiła do szpitala w Łodzi, a podejrzanego zatrzymała policja. Miał ponad promil alkoholu w organizmie. Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET