`

Zmienią się zasady korzystania ze smartfonów w szkołach. Polska 2050 ma swój pomysł

3 min. czytania
06.06.2025 11:43
Obserwuj nas na Google

- Jako Polska 20250 mamy zamiar przygotować oddzielną ustawę zakazującą używania smartfonów w szkołach podstawowych – zapowiada w rozmowie z RadioZET.pl Joanna Mucha, wiceszefowa MEN i posłanka Polski 2050.

Joanna Mucha
fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie rozwiązania proponuje Polska 2050 w zakresie korzystania z telefonów komórkowych w szkołach.
  • Co o odgórnym zakazie mówiła szefowa MEN Barbara Nowacka.
  • Jakie zmiany ma zamiar wprowadzić MEN.

Szymon Hołownia, marszałek Sejmu, po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich, w których wygrał kandydat Prawa i Sprawiedliwości, zapowiedział na platformie X: „Koalicja musi zobowiązać się do listy reform, które przeprowadzi jak najszybciej”. Lider Polski 2050 przedstawił jednocześnie „pakiet pięciu kluczowych dla Polaków zmian.” Jedną z nich jest ustawa zakazująca smartfonów w szkołach podstawowych. Marszałek Sejmu wspominał o niej nieraz w kampanii prezydenckiej.

Zakaz smartfonów w szkołach? Zmiany według KO

Jak dowiadujemy się, w Ministerstwie Edukacji Narodowej takich prac nie ma obecnie prowadzonych. O pozostawieniu wolnej ręki szkołom w tym zakresie mówiła już niemal równy rok temu na antenie Radia ZET szefowa MEN Barbara Nowacka z KO. - Uważam, że autonomia szkoły, pewne prawa rodziców też są od tego, żeby sprawy takie jak obecność telefonów regulować na poziomie regulaminów szkół – podkreśliła.

Także wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z lewicy w połowie 2024 roku mówił w Radiu ZET, że jest przeciwny wprowadzeniu całkowitego zakazu smartfonów w szkołach. - Cyfrowy uczeń XXI wieku ma pokazywać, że smartfon czy aplikacje dają szansę na rozwój, a nie tylko uzależniają - przekonywał.

Głos w sprawie używania smartfonów w szkołach ostatnio zabrała też Katarzyna Lubnauer, wiceszefowa MEN, w odpowiedzi na interpelację posłanki KO Katarzyny Matusik-Lipiec. Ta w piśmie zaznaczyła, że młodzi ludzie nie znają przepisów dotyczących smartfonów w szkołach lub „nie są ich do końca świadomi”. Wspomniała też o ograniczeniach w niektórych państwach UE i dopytała, czy MEN rozważa lub rozważało tego typu zmiany, czy wprowadzone są jakiekolwiek konsultacje w tym zakresie.

Redakcja poleca

Lubnauer odpowiadając w kwietniu na interpelację, zapowiedziała, że MEN zamierza jedynie „doprecyzować w ustawie zakres możliwych działań szkoły w określaniu warunków korzystania z telefonów komórkowych”. Chodzi konkretnie o dodanie przepisu, który wprost pozwoli na wprowadzanie zakazu ich używania na terenie szkoły. Dotychczas przepisy mówiły jedynie o możliwości ograniczenia używania smartfonów.

Bez smartfonów w szkołach. Polska 2050 ze swoją ustawą

Polska 2050 ma inne plany w tym temacie niż koalicjanci. - Jestem zdecydowaną zwolenniczką tego, by smartfony były zakazane w szkołach podstawowych, a także żeby dzieciaki miały ograniczone możliwości korzystania z mediów społecznościowych do określonego wieku – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Joanna Mucha, wiceszefowa MEN. Jednocześnie zapowiada oddzielną ustawę przygotowaną przez Polskę 2050 zakazującą używania smartfonów w szkołach podstawowych. Zaznacza jednak, że partia nie chce z góry narzucać swoich propozycji. - Zmiany w tym zakresie powinny być poprzedzone debatą, rozmową na ten temat tak, żeby przekonać rodziców do naszej wizji – mówi Joanna Mucha w rozmowie z RadioZET.pl.

Obecnie w większości szkół podstawowych na przerwach uczniowie nie mogą wyciągać telefonów i ich używać. Jeśli mają potrzebę skontaktowania się z rodzicami, to dzwonią albo z sekretariatu, albo pytają nauczyciela, czy mogą wyjąć telefon. Na lekcjach smartfonów można używać tylko na wyraźną prośbę nauczyciela, np. do wykonania jakiegoś zadania, quizu, albo znalezienia informacji. Jak według Polski 2050 miałyby wyglądać teraz zasady? - Szczegółowe rozwiązania, które znajdą się w ustawie, powinny być efektem dokładnego przeglądu badań i przeprowadzonej debaty publicznej – odpowiada bez szczegółów Mucha.

W tym jednym punkcie akurat koalicjanci są zgodni. Nowacka we wspomnianej rozmowie sprzed roku mówiła o planach przeprowadzenia pogłębionych badań dotyczących wpływu używania smartfonów na wyniki edukacyjne. Lubnauer w odpowiedzi na interpelację poselską przypomniała, że „w 2025 r. Minister Edukacji planuje przeprowadzenie badań dotyczących sposobów uregulowania przez szkoły zasad korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych.” 

Przypomnijmy, całkowity zakaz korzystania z telefonów i tabletów obowiązuje już w szkołach w Holandii i od niedawna we Francji. Podobną drogą poszła Portugalia i Grecja - w tym drugim kraju za wyjęcie telefonu i używanie go grozi zawieszenie w prawach ucznia. Tablety, ekrany, komputery ze szkół wycofuje również Szwecja. Wszyscy zmianę zasad argumentują podobnie – cyfrowe urządzenia pogarszają koncentrację uczniów, negatywnie wpływają na wyniki uczenia się i nasilają cyberprzemoc rówieśniczą.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET