Armagedon w Soczi. Zawyły syreny alarmowe
Do gwałtownego wystąpienia rzeki Wschodni Dagomys doszło w Soczi. Woda wystąpiła z brzegów, zalała ulice, domy i samochody. W mieście rozległ się dźwięk syren alarmowych - informują lokalne media.
Powódź rozpoczęła się 11 lipca. Rzeka Dagomys wystąpiła z brzegów po ulewnych deszczach, które trwały kilka dni. Woda zalała ulice kilku dzielnic rosyjskiego miasta Soczi i okolicznych miejscowości.
W mediach społecznościowych miejscowi udostępniają liczne nagrania z zatopionego miasta. Na niektórych nagraniach widać jak woda przykrywa samochody. Lokalne media podają, że w mieście słychać syreny.
Według portalu Sochi24.tv zalane są bloki mieszkalne. Ludzie nie spali całą noc, pilnując swoich rzeczy. Wielu rzuciło się, aby ratować samochody zaparkowane na ulicy. Skala katastrofy nie została jeszcze oceniona przez władze.
Powódź w Soczi. Zalane sąsiednie regiony
Jak podaje agencja TASS, powołując się na służbę prasową Głównej Dyrekcji Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych regionu, ulewne deszcze spowodowały zalanie sąsiednich terytoriów w Kubaniu.
Władze lokalne poinformowały, że z powodu gwałtownych opadów 16 sąsiednich terytoriów zostało zalanych. Pod wodą znalazło się też kilka prywatnych gospodarstw domowych w mieście Sławiańsk na Kubaniu. Do 05:30 wpłynęły 63 wnioski o pompowanie wody w tym regionie.
Burza uderzyła w miasto dzień wcześniej. Ulewa spowodowała uszkodzenia dziesiątek domów. Co najmniej dwa samochody z ośmioma osobami zostały porwane przez wodę. Na razie tylko jedna osoba została uratowana. Prawdopodobieństwo powodzi w Regionie Krasnodarskim ocenia się jako bardzo wysokie.
RadioZET.pl/O2
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET