To nie koniec ataków na Ukrainę? Groźna zapowiedź Miedwiediewa
W poniedziałek Kijów i inne miasta w Ukrainie zostały zaatakowane rosyjskimi rakietami. Ukraińska armia podała, że Rosja wystrzeliła w cele na Ukrainie 75 rakiet. Były rosyjski prezydent i premier zapowiada, że to nie koniec eskalacji konfliktu. - To pierwszy odcinek. Będą kolejne - napisał Dmitrij Miedwiediew.
Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji i wiceszef Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej skomentował w poniedziałek poranny zmasowany atak rakietowy na ukraińskie miasta.
"Odtworzono pierwszy odcinek. Będą kolejne. I następne" - napisał rosyjski polityk w serwisie Telegram. "Państwo ukraińskie w obecnej konfiguracji z nazistowskim reżimem politycznym będzie stanowiło stałe, bezpośrednie i wyraźne zagrożenie dla Rosji. Dlatego oprócz ochrony naszego narodu i ochrony granic kraju, celem naszych przyszłych działań powinno, moim zdaniem, być całkowite rozmontowanie reżimu politycznego Ukrainy" - dodał Miedwiediew. Zastrzegł jednak, że to jego osobiste stanowisko.
Zmasowany atak na Ukrainę. Miedwiediew grozi kolejnymi
W poniedziałkowy ranek doszło do zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na szereg miast w większości regionów Ukrainy. Pociski uderzyły m.in. w centrum Kijowa, w Zaporoże oraz w miasta obwodów dniepropietrowskiego i mikołajowskiego. O wybuchach i uruchomieniu systemów obrony przeciwrakietowej informowały władze lokalne i regionalne m.in. we Lwowie, Tarnopolu i Chmielnickim. - Rosja wystrzeliła w cele na Ukrainie 75 rakiet, 41 z nich zestrzeliła obrona powietrzna – powiadomił naczelny dowódca ukraińskich sił zbrojnych gen. Wałerij Załużny. Dodał, że siły zbrojne Ukrainy robią wszystko, co możliwe, by chronić obywateli. Jak podkreślają eksperci, to najbardziej intensywny atak rakietowy od początku wojny na Ukrainie.
W wyniku rosyjskich ataków rakietowych w poniedziałek na terenie całej Ukrainy zginęło około 10 osób, a blisko 60 zostało rannych - przekazała rzeczniczka prasowa ukraińskiej policji Marianna Rewa. Stołeczna policja przekazała, że w samym Kijowie zginęło pięć osób, a 12 zostało rannych. Podkreślono, że bilans ofiar jest niepełny, a liczba zabitych może wzrosnąć.
RadioZETpl/Telegam/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET