Gwałt na Polce w Rimini. Sąd wydał ostateczny wyrok ws. Kongijczyka

2 min. czytania
12.12.2019 18:32
Obserwuj nas na Google

Gwałt na polskiej turystce we włoskim Rimini. Włoski Sąd Najwyższy utrzymał w czwartek karę 16 lat więzienia dla sprawcy napaści - Kongijczyka Guerlina Butungu. Sąd odrzucił jego odwołanie od wyroku.

Rimini
fot. PAP/EPA

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Wyrok 16 lat więzienia wobec Guerlina Butungu wydał najpierw sąd pierwszej instancji w Rimini w listopadzie 2017 roku, a w zeszłym roku utrzymał go sąd apelacyjny w Bolonii.

Obrona Butungu złożyła jednak odwołanie, twierdząc, że nie ma dowodów na to, że imigrant uczestniczył w zbiorowym gwałcie na młodej Polce na plaży i w ciężkim pobiciu jej partnera oraz w innych napaściach, w tym w gwałcie i w jego próbie w Rimini przed dwoma laty. Ponadto obrońca wśród powodów zaskarżenia wyroku wskazał to, że sądy nie uznały okoliczności łagodzących, to znaczy faktu, iż Butungu nie był wcześniej karany i ma za sobą "trudną przeszłość" w swoim kraju.

Napaść na Polaków w Rimini 

Do brutalnej napaści na parę młodych turystów z Polski doszło w nocy na plaży w Rimini w sierpniu 2017 roku.

Młoda Polka została wielokrotnie zgwałcona, a jej partner ciężko pobity przez 4-osobową bandę, na czele której stał kongijski imigrant Butungu, jedyny pełnoletni w tym gangu i dlatego sądzony osobno.

Kolejny gwałt w Rimini. 19-latka ofiarą dwóch studentów

Trzej pozostali sprawcy to nieletni synowie imigrantów z Maroka i Nigerii, mieszkający w regionie Emilia-Romania. Zostali skazani przez sąd dla nieletnich na kary po 9 lat i 8 miesięcy. Wyrok ten utrzymał sąd apelacyjny. 

Napad w Rimini na polskich turystów, a także inne ataki dokonane przez ten gang wywołały wstrząs w opinii publicznej we Włoszech oraz dyskusję na temat braku kontroli nad przybywającymi imigrantami. Oburzenie było tym większe, że - jak się okazało - Butungu miał specjalną ochronę humanitarną, która przed kilkoma laty była łatwo przyznawana we Włoszech przypływającym migrantom. Po czasie spędzonym w ośrodku dla migrantów Guerlin Butungu opuścił go i wszedł na drogę przestępczą.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET