Konsul ukraiński chciał zmiany granic z Polską. Teraz go odwołali
MSZ Ukrainy zawiesiło konsula tego kraju w Hamburgu w związku z informacjami o antysemickich wpisach, które publikował na Facebooku – poinformowała w poniedziałek gazeta internetowa „Ukrainska Prawda” powołując się na rzeczniczkę resortu dyplomacji w Kijowie.
Wczoraj (w niedzielę) minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin polecił (…) wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec naszego konsula w Hamburgu. (…) Na razie został on odsunięty od obowiązków służbowych i rozpatrywane jest jego odwołanie w najbliższym czasie” – powiedziała „Ukrainskiej Prawdzie” rzeczniczka MSZ Mariana Beca.
Wasilij Maruszczync domagał się w sowich postach na Facebooku rewizji granic Polski, a także "rozprawy z Romami". Używał haseł jak "śmierć antyfaszytom" i fotografował się w hełmie Wermachtu. Jego profil był prywatny to znaczy, że tylko znajomi mogli widzieć posty. Sprawę nagłośnił ukraiński bloger Anatolij Szarij. Były konsul pisał, że "bycie faszystą to zaszczyt"
W niedzielę o postępowaniu dyscyplinarnym wobec konsula Klimkin poinformował na Twitterze. - Dla antysemitów i tych, którzy rozżegają konflikty na tle narodowościowym, nie ma miejsca ani w cywilizowanym społeczeństwie, ani w MSZ – napisał.
W kwietniu ponad 50 przedstawicieli Kongresu USA z obu partii potępiło we wspólnym liście prawo uchwalone na Ukrainie, które ich zdaniem "gloryfikuje nazistowskich kolaborantów", a więc idzie dalej niż "budząca niepokój" ustawa o IPN przyjęta w tym roku w Polsce.
Ukraiński konsul chce rewizji polskich granic
List otwarty, zaadresowany do zastępcy sekretarza stanu USA Johna Sullivana, został zainicjowany przez dwóch kongresmenów z Partii Demokratycznej, Ro Khannę (reprezentującego Kalifornię) i Davida Cicilline'a (Rhode Island).
Sygnatariusze tego pisma wyrazili zaniepokojenie "niedawnymi doniesieniami o sponsorowanym przez państwo fałszowaniu i negowaniu Holokaustu w Europie, a zwłaszcza na Ukrainie i w Polsce". Zaapelowali, by Sullivan wezwał władze w Kijowie i Warszawie do "jednoznacznego odrzucenia fałszowania Holokaustu i honorowania nazistowskich kolaborantów", a także do "ścigania antysemickich przestępstw".
Na Ukrainie na list zareagowało Stowarzyszenie Organizacji Żydowskich tego kraju (VAAD), które uznało zawarte w nim oskarżenia za absurdalne. „Nie znamy ani jednego faktu, który świadczy, że państwo ukraińskie popiera negowanie Holokaustu. Wątpimy, że którykolwiek z kongresmenów, którzy podpisali ten list, mógłby wymienić choćby jeden taki przypadek” – napisali w oświadczeniu członkowie VAAD.
W Polsce do listu odniósł się wiceszef MSZ Bartosz Cichocki, który we wpisie na Twitterze zwrócił się do kongresmena Ro Khanny o wskazanie "choć jednego aktu prawnego przyjętego (ostatnio lub dawniej)" w Polsce, który "gloryfikowałby nazistowskich kolaborantów i/lub negowałby Holokaust".
RadioZET.pl/PAP, Youtube/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET