Katastrofa samolotu na Hawajach. Wszyscy zginęli
Dziewięć osób zginęło w katastrofie małego dwusilnikowego samolotu linii lotniczych King Air w piątek w nocy na Hawajach - poinformował w sobotę rano rzecznik stanowego Wydziału Transportu Tim Sakahara. Na pokładzie byli uczestnicy kursu spadochronowego.
"Po przybyciu na miejsce zobaczyliśmy maszynę stojącą w ogniu. Strażacy ugasili pożar" - powiedział dziennikarzom szef straży pożarnej w Honolulu Manuel Neves. Dodał, że mały samolot rozbił się w pobliżu ogrodzenia lotniska Dillingham Airfield.
Na razie nie wiadomo, czy do wypadku doszło podczas startu maszyny, czy podczas lądowania. Nie są też znane personalia ofiar. Wcześniej władze podawały, że zginęło sześć osób.
W kurorcie zawalił się budynek. Nie żyją robotnicyRadioZET.pl/PAP/Hawaii News Now
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET