Manchester. Wybuchy po koncercie Ariany Grande, są ofiary śmiertelne
Policja w Manchesterze poinformowała w poniedziałek wieczorem o ofiarach śmiertelnych i rannych w wyniku "incydentu" w hali Manchester Arena po koncercie piosenkarki Ariany Grande. Niepotwierdzone doniesienia mówiły o "głośnym huku" lub "wybuchu".
Według komunikatu opublikowanego przez Greater Manchester Police na Twitterze, "służby ratunkowe reagują na doniesienia o eksplozji w Manchester Arena".
"Prosimy, unikajcie tej okolicy podczas gdy służby ratunkowe pracują na miejscu zdarzenia" podkreślono w komunikacie dodając, że "szczegóły incydentu zostaną podane do wiadomości tak szybko, jak to będzie możliwe".
National Rail, operator linii kolejowych w Wielkiej Brytanii, poinformował również o tym, że pobliska stacja kolejowa Manchester Victoria została wyłączona z użytku.
Filmy i zdjęcia opublikowane w internecie pokazują panikę widzów zgromadzonych na koncercie i szereg pojazdów na sygnale w pobliżu mieszczącej 21 tys. osób hali.
Świadkowie incydentu mówili w rozmowie z BBC, że do obrażeń mogło dojść w trakcie paniki, która wybuchła po głośnym huku. Ich zdaniem huk mógł zostać spowodowany np. przez pękające wielkie balony, które były elementem scenografii występu.
Radiozet.pl/PAP/ŁS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET