Masowe eksplozje na Białorusi? "30 myśliwców wzbiło się w niebo"
Mieszkańcy Białorusi donoszą o wybuchach słyszanych w kilku miastach. Informację przekazali m.in. białoruska dziennikarka Hanna Liubakova oraz doradca Swiatłany Cichanouskiej Franak Viacorka. Według prorządowych białoruskich mediów to "ćwiczenia".
Dziennikarka Hanna Liubakowa przekazała w środę w mediach społecznościowych, że w wielu miastach na Białorusi doszło do "masowych eksplozji". "Mieszkańcy Baranowicz, Łunińca, Stolina, Hancewicz, Słucka, Klecka i innych miejscowości informowali o dźwiękach przypominających wybuchy" - napisała na Twitterze. Opublikowała także wideo nakręcone w środowy wieczór w Stolinie. "Próbujemy zrozumieć, co się stało" - dodała.
Wybuchy na Białorusi. "Eksplozje słychać w różnych miastach"
Więcej szczegółów przedstawił były ambasador Białorusi w Polsce, opozycjonista, Paweł Łatuszka. Przekazał, że od 19:00 "około 30 białoruskich myśliwców, samolotów transportowych i śmigłowców wzbiło się w niebo z lotnisk w Baranowiczach, Homlu, Lidzie oraz Łunińcu". "Sześć pocisków wystrzelonych w pobliżu miasta Kalinkowicze. Eksplozje słychać w różnych miastach" - dodał Łatuszka.
"Mieszkańcy białoruskich miast zgłaszają odgłosy wybuchów. Łukaszenka poddał naród białoruski. Jest wspólnikiem Putina w wojnie z Ukrainą i powinien ponosić pełną odpowiedzialność" - napisał z kolei Franak Viacorka, doradca Swiatłany Cichanouskiej.
Wojciech Szewko - ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych - przekazał natomiast, że według białoruskich źródeł prorządowych "masowe wybuchy" to "ćwiczenia".
RadioZET.pl
Wojna w Ukrainie - najnowsze wiadomości na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET