Polak przez 7 miesięcy dryfował na Oceanie Indyjskim w towarzystwie kota [WIDEO]

Redakcja
1 min. czytania
27.12.2017 13:22
Obserwuj nas na Google

Francuska straż przybrzeżna uratowała polskiego żeglarza na Oceanie Indyjskim. Przez siedem miesięcy dryfował na zepsutej łodzi w towarzystwie kota.

fot. youtube

54-letni mężczyzna wyruszył z Mozambiku w maju na samodzielnie przerobionej łodzi ratunkowej z promu. Chciał dopłynąć do Południowej Afryki (trasa wynosi ok. 2 tys. kilometrów). Niestety, fale zniosły go z kursu. Francuska załoga zauważyła go w pobliżu wyspy Reunion. Jak twierdzi ocalony, razem z kotem przeżył jedząc paczkę chińskiej zupki dziennie i poławiając ryby.

Zatonął prom u wybrzeży Filipin. Na pokładzie było 251 osób. Są ofiary śmiertelne

Instrumenty pomiarowe na jego łodzi zostały uszkodzone. Nie miał więc żadnych sposobów na skomunikowanie się z lądem. Jak relacjonował, jego podróże morskie rozpoczęły się w 2014 roku, kiedy z domu w USA wyruszył do Indii. Łódź kupił, chcąc dopłynąć do Polski.

RadioZET.pl/AFP/maal

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET