Ponad 500 strażaków walczy z ogromnym pożarem w Katalonii

2 min. czytania
27.06.2019 14:47
Obserwuj nas na Google

Ponad 500 strażaków walczy w czwartek od rana z dużym pożarem, który wybuchł na terenie katalońskiej prowincji Tarragona w północno-wschodniej Hiszpanii. Żywioł strawił przed południem prawie 6 tys. hektarów lasów i terenów rolnych.

fot. AP

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak poinformował kierujący akcją gaszenia pożaru David Borrell, w walce z żywiołem wykorzystywanych jest też blisko 50 wozów pożarniczych oraz 15 samolotów i śmigłowców.

Nie żyją dwie osoby, są ranni. Samolot uderzył w budynek, wybuchł pożar

– Przed południem spłonęło blisko 6000 hektarów lasów i terenów rolnych. Ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko. Nie możemy być w tej chwili optymistami, jeśli chodzi o szybkie zatrzymanie żywiołu – powiedział Borrell.

Szef katalońskich strażaków zaznaczył, że trudność w opanowaniu ognia stanowią utrzymujące się w Hiszpanii wysokie temperatury powietrza przekraczające 30 stopni C i duży stopień wysuszenia gruntów. ”Sytuacja wymyka nam się spod kontroli” – dodał Borrell.

Pożar hotelu w Istebnej opanowany. Trwa dogaszanie, nikt nie ucierpiał

W czwartek rano konieczna była ewakuacja 53 osób z okolic miejscowości Ribera d'Ebre, gdzie ogień odciął kilka dróg. W kolejnych godzinach konieczne było też wyłączenie z ruchu pięciu tras szybkiego ruchu.

Pożar powstał samoistnie

Strażacy szacują, że w okolicach Tarragony zagrożonych z powodu czwartkowego pożaru jest ponad 20 tys. hektarów lasów i pól uprawnych. „To jeden z największych pożarów w Katalonii od 1998 roku” – dodał Borrell.

Pożar katedry Notre Dame. Podano wstępne wyniki śledztwa

Według informacji przekazanych przez Miquela Bucha, odpowiedzialnego za sprawy wewnętrzne w regionalnym rządzie Katalonii, pożar powstał samoistnie przy jednym z gospodarstw rolnych w miejscowości Torre de l'Espanyol. Przed południem na miejsce pożaru przybył również premier Katalonii Quim Torra.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET