Premierzy Grupy Wyszehradzkiej mieli dyskutować z dziennikarzami o Europie. Panel odwołano z powodu kontowersyjnego uczestnika
Premierzy Polski, Czech, Węgier i Słowacji w Budapeszcie mieli uczestniczyć w panelu z dziennikarzem o neonazistowskich poglądach. Panel jednak odwołano i piątkowa dyskusja z udziałem polityków odbędzie w ograniczonym gronie — ustaliło Radio ZET.
Skandal wybuchł po tym, jak okazało się, że Węgrzy zaprosili bardzo kontrowersyjnych prelegentów — m.in. Milo Yiannopoulosa, brytyjskiego prawicowego dziennikarza, który jest oskarżany o neonazistowskie poglądy i poparcie dla pedofilii.
To wszystko brzmi dość ponuro, ponieważ w czwartek po protestach środowisk żydowskich odwołano w Budapeszcie mszę ku czci byłego przywódcy Węgier i sojusznika hitlerowskich Niemiec, Miklosza Horthy'ego. Msza miała się odbyć w sobotę, w Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Podczas mszy miał wystąpić wiceprzewodniczący parlamentu z ramienia rządzącego Fideszu.
Tematem dyskusji szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej jest m.in. kwestia uchodźców i uzależnienia wypłat unijnych funduszy od działania wymiaru sprawiedliwości. Mają oni też dyskutować o powołaniu regionalnego banku rozwoju.
Morawiecki rozmawiał z Junckerem. Poruszono temat praworządnościRadioZET.pl/DW/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET