Rosja wysłała specjalny samolot. "Podróż jak z Singapuru do Nowego Jorku"
Rosyjski samolot poleciał po dyplomatów wydalonych z Hiszpanii i Grecji. Ponieważ kraje europejskie utrzymują zakaz lotów dla rosyjskich maszyn, by odebrać dyplomatów z Madrytu i Aten, samolot musiał pokonać ponad 15 tys. kilometrów, to mniej więcej tyle, ile trwa podróż z Singapuru do Nowego Jorku.
Po tym, jak Hiszpania i Grecja wydaliły ze swoich stolic rosyjskich dyplomatów, Rosja wysłała po nich samolot. "Powrót do domu" okazał się dla dyplomatów nie lada wyzwaniem. O ile Hiszpania i Grecja zgodziły się zrobić jednorazowy wyjątek i wpuściły na swoje terytoria rosyjski samolot, to inne kraje europejskie nie poszły na ustępstwa i nie wyraziły zgody na to, by samolot z dyplomatami poruszał się po ich strefie powietrznej.
Zakaz lotów dla rosyjskich maszyn został ustanowiony po agresji Rosji w Ukrainie, obowiązuje również w przestrzeni powietrznej Polski.
Długa droga do domu. "Jak z Singapuru do Nowego Jorku"
Aby wrócić do Rosji, samolot musiał pokonać w sumie 15 163 km, to niewiele mniej niż najdłuższy obecnie lot na świecie między Singapurem a Nowym Jorkiem.
Pierwszy etap podróży obejmował lot z Moskwy do Madrytu. Samolot musiał pokonać niemal dwukrotnie większą odległość (7 086 km zamiast 3 409 km), by dotrzeć do stolicy Hiszpanii, omijając przestrzeń powietrzną europejskich krajów, które utrzymują zakaz lotów dla Rosji. Następny etap to lot z Madrytu do Aten — samolot ominął Afrykę Północną i wybrzeże Morza Śródziemnego, unikając przestrzeni powietrznej Malty i Włoch. Po locie nad Libią i Egiptem samolot skręcił na północ, by ostatecznie wylądować w stolicy Grecji (długość lotu 3 729 km zamiast 2 383 km). Ostatni etap podróży to lot z Aten do Moskwy przez "przyjazną" strefę powietrzną. Samolot przeleciał nad terytorium Turcji, która wciąż zezwala na rosyjskie loty, i kontynuował lot na wschód, omijając obszar rosyjskiej przestrzeni powietrznej w pobliżu Ukrainy, który jest niedostępny dla większości lotów od czasu inwazji Rosji w Ukrainie pod koniec lutego (długość lotu 4 348 km zamiast 2 203 km).
Wcześniej w podobnej sytuacji znalazł się lot między Moskwą a Kopenhagą. Samolot z dyplomatami musiał pokonać okrężną trasę 5 057 km zamiast 1 543 km. Ponieważ inne kraje potwierdzają, że rosyjscy dyplomaci mogą zostać wydaleni, możliwe jest, że zobaczymy jeszcze bardziej spektakularne loty z i do Rosji.
RadioZET.pl/Facebook/flightradar24.com
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET