`

Zamordowali ciężarną i wycięli płód z jej brzucha. Szokujące szczegóły zbrodni

3 min. czytania
07.11.2022 18:26
Obserwuj nas na Google

Ashely Bush z Arkansas została zamordowana w 31. tygodniu ciąży. Ciało kobiety odnaleziono w innym miejscu niż dziecko, które sprawcy wycięli z jej brzucha. Noworodek nie przeżył. Prokuratura przedstawiła wstrząsające szczegóły śledztwa.

Ashley Bush
fot. TNS/Sipa USA/East News/Benton County Sheriff’s Office

Ciało 33-letniej Ashely Bush znaleziono w czwartek. Kobieta zmarła z powodu rany postrzałowej - powiedział Nathan Smith, prokurator hrabstwa Benton w stanie Missouri. 

Bush była w 31. tygodniu ciąży. W środę, a więc dzień przed tym, gdy policja została doprowadzona do miejsca ukrycia zwłok kobiety, znaleziono ciało jej dziecka, Valkyrii Grace Willis.

Redakcja poleca

Ashley Bush zamordowana. Sprawcy wycięli z jej brzucha płód

Jak podał portal The Daily Beast, Amber Watterman z Missouri postawiono zarzut porwania i zabójstwa. Według śledczych motywem była próba kradzieży płodu kobiety. Ashley Bush została zwabiona pod pretekstem oferty darmowych ubranek dla dzieci, zamieszczonej pod pseudonimem w mediach społecznościowych. Według śledczych Amber Waterman zwabiła 33-latkę do samochodu i wywiozła na odludzie. Pomóc miał jej w tym mąż, Jamie Waterman. Prokuratura zarzuca mu również pomoc w usunięciu zwłok kobiety. 

Prokuratura przekazała, że Bush zgodziła się spotkać z kobietą, która na Facebooku podawała się za “Lucy Barrows”. Oszustka napisała jej, że ma „trochę artykułów dla niemowląt”, które może oddać za darmo. 

33-latka umówiła się z nieznajomą kobietą na spotkanie w bibliotece w Gravette w stanie Arkansas. W czasie rozmowy „Lucy” zaproponowała Bush pracę. Narzeczony 33-latki, Joshua Willis, podwiózł ją 28 października do miejscowego sklepu spożywczego, skąd miał ją potem odebrać. Niestety, gdy wrócił, zobaczył, że Ashley Bush siedzi razem z “Lucy” w odjeżdżającej furgonetce. Jego narzeczona nie odbierała telefonu, a samochód został znaleziony kilka dni później na poboczu autostrady. 

Policja odszukała na Facebooku profil "Lucy Burrows". Okazało się, że logowano się do niego z IP domu Watermanów w Pineville w stanie Missouri. Pomocne były też bilingi telefoniczne Bush, które wykazały, że podróżowała z Arkansas do Missouri.  

1 listopada detektywi udali się do domu Watermanów. Amber stwierdziła, że dzień wcześniej urodziła martwe dziecko. Na siedzeniach pickupa policjanci znaleźli krew. Wygląd samochodu zgadzał się z opisem furgonetki, w której Bush była ostatni raz widziana przez jej narzeczonego.

Redakcja poleca

Missouri. Z brzucha ciężarnej wycięto płód, kobietę zastrzelono

Dwa dni później śledczy pojechali do pracy Jamiego Watermana. Mężczyzna miał zeznać, że jego żona przyznała się do zamordowania Bush, jednak szybko zrzuciła winę na “Lucy”. 

Waterman miał też powiedzieć, że jego żona zaprowadziła go do ciała 33-latki. Zwłoki były ubrane i leżały twarzą do ziemi obok łodzi pod domem. Amber Waterman ukryła ciało pod niebieską plandeką. Mężczyzna zeznał, że żona zdjęła pierścionek z palca martwej 33-latki, a on zaciągnął zwłoki do paleniska, oblał benzyną i podpalił. Zwęglone szczątki wywieźli i porzucili niedaleko od domu. Waterman zaprowadził policjantów do miejsca, gdzie porzucili ciało.  

Prokuratura podała, że Ashley Bush została zastrzelona. Płód kobiety został znaleziony w innym miejscu w Missouri. Prokurator Nathan Smith nie chciał powiedzieć, jak usunięto płód z jej ciała. - To tylko pokazuje, że na świecie jest zło - powiedział na konferencji prasowej Smith. - Ludzie robią złe rzeczy. A to, że ktoś mógłby upatrzyć ciężarną kobietę, jako swoją ofiarę, jest niewyobrażalne, ale niestety w takim świecie żyjemy - stwierdził. Prokurator dodał, że to jedna z najbardziej przerażających spraw, przy których pracował.  

Ashley Bush osierociła troje dzieci w wieku 2, 7 i 8 lat. Śledztwo w sprawie jej śmierci prowadzi FBI i organy ścigania w dwóch różnych hrabstwach.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/CBS News/The Daily Beast

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET