Wierni tratowali się na nabożeństwie. Zginęło co najmniej 20 osób, w tym dzieci

1 min. czytania
02.02.2020 12:32
Obserwuj nas na Google

Co najmniej 20 osób nie żyje, a 16 jest rannych wskutek stratowania przez tłum podczas nocnego nabożeństwa w masywie góry Kilimandżaro w Tanzanii – podaje PAP. Do tragedii doszło wskutek ataku paniki, gdy wierni rzucili się do ołtarza, by przystąpić do namaszczenia "świętym olejem" - podały władze.

Tanzania, śmierć 20 osób
fot. Twitter

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do tragedii doszło podczas nabożeństwa. Prowadzący obchody pastor Boniface Mwamposa, duchowny Kościół Metodystyczno-Zielonoświątkowego, obiecał wiernym, że po kazaniu nastąpi namaszczenie krzyżmem. Wierni usłyszeli, że zapewni im dobrobyt i uwolnienie od wszelkich chorób.

Przystępując do namaszczania rozpoczął się dramat. W tłumie doszło do wybuchu paniki. Zamiast rozejścia się wierni zaczęli wzajemnie tratować się.

Pomylił wodę święconą z benzyną. Kapłan doprowadził do katastrofy
Gdy ludzie przystąpili do namaszczania, doszło do wybuchu paniki

 - poinformował szef policji w mieście Moshi, Kippi Warioba.

Wśród ofiar było pięcioro dzieci. W ocenie szefa lokalnej policji ofiar może być więcej, gdyż do incydentu doszło w nocy.

Co najmniej 16 ofiar paniki tłumu w Madagaskarze. Ludzie tratowali się wzajemnie

W ostatnim czasie w Tanzanii, jednym z uboższych krajów świata, dostrzega się wzrost popularności tzw. ewangelii dobrobytu. Wielu chrześcijan z tradycyjnych kościołów zaczyna uczestniczyć w nabożeństwach Kościoła Metodystyczno-Zielonoświątkowego. Opiera się ona na dobrowolnych wpłatach, nazywanych dziesięciną (wierni wpłacają 10 proc. miesięcznego dochodu).

- Duchowni uciekają się do różnych sposobów, by przyciągnąć jak najliczniejszą rzeszę wiernych - wskazuje agencja Reuters.

RadioZET.pl/PAP/Reuters

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET