Pies zaatakował 5-letnią dziewczynkę, Musiało go odciągać pięć osób
Chwilę grozy przeżyła 5-letnia dziewczynka, którą znienacka na parkingu przed kościołem zaatakował pies. Zwierzę było tak rozwścieczone, że odciągać od dziecko musiało go aż pięć osób.
Do incydentu w amerykańskim stanie Kolorado, o którym wspomina wprost.pl, doszło co prawda w październiku ubiegłego roku, ale dopiero teraz sprawa została nagłośniona. Film ze zdarzenia został opublikowany na Facebookowym profilu Human Society of the Pikes Peak Region.
Na nagraniu widać dziewczynkę wraz z parą dorosłych (prawdopodobnie rodzicami) na parkingu przed kościołem. Szli do swojego samochodu, gdy w pewnym momencie biegający obok pies rzucił się na dziecko i przewrócił je na ziemię:
Para próbowała ratować 5-latkę, ale zwierzę nie odpuszczało. Na pomoc przybiegło trzech kolejnych mężczyzn znajdujących się w okolicy, ale i tak musieli wykonać spory wysiłek, żeby odciągnąć psa od poszkodowanej. Cała szamotanina trwała ok 30 sekund - dopiero wtedy pies odpuścił i uciekł.
Dziewczynka trafiła do szpitala, miała rany na przedramieniu. Udało się też ustalić właściciela psa, którego aresztowano pod zarzutem „nielegalne posiadanie niebezpiecznego psa”. Zwierzę zostało natomiast uśpione.
RadioZET.pl/wprost.pl/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET