Brutalne zamieszki antyrządowe w Brazylii. Zatrzymano 170 osób
Radykalny zwolennik byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro został ciężko ranny podczas jednej z pikiet w mieście Sao Paulo, na południowym wschodzie kraju. W stanie Sao Paulo organizowanych jest kilka blokad dróg oraz demonstracji. W opublikowanych na Twitterze postach Bolsonaro stwierdził, że nie popiera tego rodzaju działań, gdyż są one niewłaściwe w warunkach demokracji.
Z relacji świadków tragicznego zdarzenia, relacjonowanego przez dziennik “Folha de S. Paulo” wynika, że poszkodowany odniósł obrażenia podczas zatrzymania w czasie blokady jednego z samochodów w rejonie wiaduktów Cebolao.
Kierowca auta poinformował gazetę, że blokujący drogę agresor próbował nożem przebić jedno z kół wozu, po czym doszło do eksplozji opony. Mężczyzna doznał obrażeń w rezultacie wybuchu.
Sao Paulo. Zwolennik Bolsonaro ciężko ranny
W niedzielę w stanie Sao Paulo organizowanych było kilka blokad dróg oraz demonstracji przez zwolenników byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, który w październiku ub.r. przegrał w wyborach prezydenckich nieznacznie z kandydatem lewicy Lulą da Silva.
Sędzia brazylijskiego Sądu Najwyższego Alexandre de Moraes postanowił w niedzielę późnym wieczorem zawiesić na okres 90 dni gubernatora stanu federalnego, w którym znajduje się stolica kraju Brasilia, Ibaneisa Rochę. Zarzucił mu zaniedbania w dziedzinie bezpieczeństwa.
Zaprzysiężony 1 stycznia na urząd szefa państwa Lula przerwał w niedzielę swoją wizytę w stanie Sao Paulo, aby powrócić do Brasilii, stolicy kraju, z powodu ataku tysięcy radykalnych zwolenników Bolsonaro na budynki głównych urzędów państwowych, w tym m.in. na pałac prezydencki oraz parlament.
Brazylia. Szturm na budynki rządowe. Zatrzymano 170 osób
Według policji funkcjonariuszom udało się w niedzielę wieczorem wyprzeć intruzów z zaatakowanych obiektów oraz zatrzymać około 170 autorów szturmu.
3 listopada Bolsonaro uznał swoją porażkę w wyborach prezydenckich, a także wezwał swoich zwolenników do zaniechania masowych blokad na drogach w całym kraju. Część zwolenników prawicowego polityka w dalszym ciągu jednak organizuje protesty, twierdząc, że wygrana Luli niewielką przewagą to efekt oszustwa popełnionego podczas październikowych wyborów.
RadioZET.pl/ Marcin Zatyka (PAP)
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET