Obserwuj w Google News

Kula ognia w centrum Moskwy. USA wydały oświadczenie

2 min. czytania
23.08.2023 07:41

Władze Moskwy potwierdzają: znów dron uderzył w wieżowiec w biznesowej dzielnicy rosyjskiej stolicy. Inną maszynę bezzałogową miała zestrzelić obrona przeciwpowietrzna. Od kilku tygodni liczba ataków dronów na Moskwę znacznie wzrosła.

Mer Moskwy Siergiej Sobianin napisał w środę rano na Telegramie, że dron uderzył w jeden z budynków w dzielnicy biznesowej rosyjskiej stolicy (nazywanej również Moscow City). Dodał, że inny dron miał zostać zestrzelony przez obronę przeciwpowietrzną. 

W sieci pojawiły się nagrania, które mają przedstawiać moment eksplozji oraz chmurę dymu tuż po wybuchu. Na innych zdjęciach można zobaczyć uszkodzone jedno z pięter wieżowca po uderzeniu w nie drona. Władze Moskwy dodały, że nie było ofiar - informuje serwis Ukraińska Prawda.

Redakcja poleca

Atak dronów na Moskwę. Na wideo widać chmurę ognia

Jak pisze Reuters, z powodu ataku dronów na kilka godzin pracę przerwały wszystkie moskiewskie lotniska.

W ostatnich tygodniach liczba ataków dronów w rosyjskiej stolicy znacznie wzrosła. Do eksplozji bezzałogowych statków w Moskwie doszło ostatnio w nocy z 29 na 30 lipca, 31 lipca na 1 sierpnia oraz z 17 na 18 sierpnia. Za każdym razem chodziło o budynki w dzielnicy biznesowej.

Ukraina oficjalnie nie potwierdziła, że jest odpowiedzialna za ataki dronów na cele w Rosji. Jednak urzędnicy z administracji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego sugerowali, że Kijów może mieć związek z tymi incydentami.

USA reagują na ataki dronów na Moskwę

Stany Zjednoczone nie zachęcają do ataków na terytorium Rosji, ani nie umożliwiają ich przeprowadzania - oświadczył rzecznik Departamentu Stanu USA.

- To Ukraina decyduje, w jaki sposób będzie się bronić przed rosyjską inwazją, która rozpoczęła się w lutym ubiegłego roku - podkreślił rzecznik Departamentu Stanu. Dodał, że Rosja może zakończyć wojnę w dowolnym momencie, wycofując się z Ukrainy.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET