`

Media: Kluczowy doradca Trumpa na wylocie. Efekt afery Signalgate

2 min. czytania
01.05.2025 18:38
Obserwuj nas na Google

Bliscy współpracownicy Donalda Trumpa – Mike Waltz oraz jego zastępca Alex Wong – mają wkrótce opuścić swoje stanowiska w Białym Domu. Amerykańskie media łączą ich odejście z głośnym skandalem dotyczącym bezpieczeństwa komunikacji w administracji prezydenta USA.

fot. MANDEL NGAN/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Mike Waltz znalazł się w centrum afery "Signalgate".
  • Jakie zarzuty dotyczą bezpieczeństwa komunikacji w Białym Domu.

Media: Mike Waltz i Alex Wong żegnają się z Białym Domem

Według amerykańskich mediów, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Mike Waltz oraz jego zastępca Alex Wong zostaną wkrótce odwołani. Informację podała m.in. stacja CBS, która przekazała, że Waltz może stracić stanowisko jeszcze dziś.

Na razie Biały Dom nie odniósł się do tych doniesień. Decyzja o odejściu bliskich współpracowników Donalda Trumpa wywołała szerokie komentarze wśród obserwatorów amerykańskiej sceny politycznej.

Afera "Signalgate" i kontrowersje wokół bezpieczeństwa

W tle dymisji Mike'a Waltza znajduje się głośna afera, która od marca elektryzuje opinię publiczną w USA. Sprawa dotyczy przypadkowego dodania redaktora naczelnego "The Atlantic" do czatu, na którym omawiano szczegóły amerykańskiego ataku w Jemenie.

Redakcja poleca

Jak ujawniły media, do grupowego czatu w aplikacji Signal omyłkowo dołączony został Jeffrey Goldberg. Miał on dostęp do planów wojskowych na około dwie godziny przed rozpoczęciem operacji. W późniejszym wywiadzie telewizyjnym Waltz przyznał: – Biorę pełną odpowiedzialność za to zdarzenie.

Zarzuty wobec ludzi Trumpa

Sprawa nie zakończyła się na jednym incydencie. Portal Politico ujawnił, że Waltz zorganizował co najmniej 20 grupowych czatów z udziałem urzędników administracji za pomocą aplikacji Signal. To narzędzie jest powszechnie dostępne i nie posiada certyfikacji amerykańskich służb specjalnych.

Co więcej, jak donosił "The Washington Post", doradcy Mike'a Waltza prowadzili służbowe rozmowy, korzystając z prywatnych skrzynek Gmail, co jest niezgodne z zasadami bezpieczeństwa obowiązującymi w administracji USA.

Źródło: PAP/CBS NEWS

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET