Mieli lecieć na urlop. W kabinie była notatka, a za oknem pojawiły się myśliwce
Pasażerowie samolotu lecącego z Cardiff na Wyspy Kanaryjskie przeżyli chwile grozy po tym, jak załoga znalazła notatkę z informacją o ładunku wybuchowym. Maszynie towarzyszyły myśliwce F-16, a po wylądowaniu przeprowadzono szczegółowe kontrole. Alarm okazał się fałszywy, ale skutkował poważnymi utrudnieniami i opóźnieniami na lotnisku w Lanzarote.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy i na jakiej trasie doszło do incydentu związanego z domniemanym ładunkiem wybuchowym.
- Jakie służby zareagowały i jak wyglądała eskorta myśliwców nad Portugalią i Hiszpanią.
- Dlaczego samolot trafił do strefy bezpieczeństwa i jak wyglądała ewakuacja na Lanzarote.
Notatka o bombie w toalecie. Samolot TUI wdrożył awaryjne procedury
19 czerwca 2025 r. samolot linii TUI wykonywał rejs BY6422 z Cardiff na Lanzarote. W trakcie lotu członek załogi odnalazł w toalecie odręczną notatkę, która zawierała informację o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie.
Po zgłoszeniu zagrożenia kapitan natychmiast uruchomił procedury awaryjne i powiadomił służby kontroli lotów. Rozważano awaryjne lądowanie w Faro, ale ostatecznie podjęto decyzję o kontynuowaniu rejsu na docelowe lotnisko na Wyspach Kanaryjskich.
Alarm bombowy w powietrzu. Portugalia i Hiszpania wysłały myśliwce
W odpowiedzi na zagrożenie portugalskie siły powietrzne poderwały dwa myśliwce F-16M z bazy Monte Real, które eskortowały samolot nad terytorium Portugalii. Po przekroczeniu granicy przestrzeni powietrznej Hiszpanii, tamtejsze służby przejęły kontrolę nad lotem, utrzymując stan podwyższonej gotowości aż do momentu lądowania.
Ewakuacja pasażerów i przeszukanie samolotu na lotnisku Lanzarote
Po lądowaniu około godziny 11.00, samolot skierowano do strefy bezpieczeństwa na lotnisku w Lanzarote. Pasażerowie zostali ewakuowani i poddani indywidualnej kontroli, a ich bagaże przeszły dokładne sprawdzenie.
Na miejscu działała Hiszpańska Gwardia Cywilna, a w pogotowiu czuwały jednostki straży pożarnej. W trakcie operacji lotnisko czasowo wstrzymało starty i lądowania, co spowodowało opóźnienia w czterech innych rejsach.
Po dokładnym przeszukaniu samolotu i bagaży służby nie znalazły żadnego ładunku wybuchowego. Zagrożenie uznano za nieprawdziwe, jednak wszczęto śledztwo w sprawie podrzucenia fałszywej notatki o bombie. Na ten moment nie ustalono sprawcy.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET