Moskwa nasila ataki na Ukrainę. W Kijowie zginął 62-letni Amerykanin
W nocnym, rosyjskim ostrzale Kijowa zginęła jedna osoba. Co najmniej 20 osób zostało rannych, w tym 6 ciężko. Jak poinformował mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko, ofiarą śmiertelną jest Amerykanin.
Moskwa zwiększa ataki na Ukrainę
Jak przekazał Kliczko 9 osób zostało rannych w dzielnicy Swiatoszynskyj, a 11 w dzielnicy Sołomianskyj. 6 osób z ciężkimi obrażeniami przewieziono do szpitala.
"W dzielnicy Sołomianskyj zmarł 62-letni obywatel amerykański, w domu w pobliżu miejsca, w którym lekarze udzielali pomocy rannym" - napisał Kliczko na Telegramie. Ostrzegł aby mieszkańcy miasta nie wychodzili ze schronów bowiem do miasta nadlatują kolejne fale dronów.
Szef administracji wojskowej Kijowa Tymur Tkaczenko poinformował, że w wielu rejonach miasta wybuchły pożary wzniecone przez spadające odłamki zestrzelonych dronów i rakiet.
Moskwa nasiliła w ostatnich dniach do rekordowego poziomu ataki na Ukrainę po śmiałym ataku ukraińskich sił specjalnych na rosyjskie bazy lotnictwa wojskowego odległe o tysiące kilometrów od Ukrainy.
Spotkanie Zełenski-Trump odwołane
We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski miał spotkać się w Kanadzie z prezydentem USA Donaldem Trumpem nas marginesie szczytu G7 ale do tego spotkania najprawdopodobniej nie dojdzie bowiem - jak poinformował Biały Dom - Trump opuści szczyt jeszcze w poniedziałek w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Źródło: RADIO ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET