Obserwuj w Google News

Nie żyje prof. Zimbardo. Był autorem słynnego eksperymentu

2 min. czytania
18.10.2024 08:32

14 października 2024 r. w San Francisco zmarł prof. Philip Zimbardo. Miał 91 lat. Był autorem słynnego eksperymentu, który wymknął się spod kontroli.

Prof. Zimbardo
fot. Weronika Skupin/Polska Press/East News

Eksperyment Zimbardo

Profesor Philip Zimbardo urodził się 23 marca 1933 r. w Nowym Jorku. W 1955 roku zdobył tytuł magistra na Uniwersytecie w Yale, a pięć lat później, na tej samej uczelni, obronił doktorat. W latach 1960–1967 wykładał na Uniwersytecie Yale, Uniwersytecie Columbia, Kolegium Barnarda oraz Uniwersytecie Nowojorskim. Od 1968 roku związany był z Uniwersytetem Stanforda.

Prof. Zimbardo zasłynął eksperymentem więziennym, który przeprowadził w 1971 roku. W piwnicach Wydziału Psychologii Uniwersytetu Stanforda zainscenizował więzienie. Zamknął w nim 24 studentów-ochotników. Jedni byli więźniami, a drudzy – strażnikami. Uczestnicy zaczęli wcielać się w przypisane im role, ale z czasem okazało się, że „strażnicy” wcielają się za bardzo. Pojawiły się zachowania sadystyczne. Pewnej mrocznej nocy „więźniowie” wszczęli bunt. Eksperyment zaplanowany na 14 dni przerwano szóstego dnia. Całość udokumentowano w filmie „Cicha furia” Philipa Zimbardo.

Eksperyment prof. Zimbardo był wielokrotnie krytykowany. Inni badacze zarzucali mu błędy metodologiczne. Wyniki powtórzonego na początku XXI wieku eksperymentu były zupełnie inne – strażnicy niemal zbratali się z więźniami. Artykuł na ten temat ukazał się w 2006 roku w „British Journal of Psychology”.

Prof. Zimbardo zajmował się głównie psychologią społeczną i badaniami nad nieśmiałością. Napisał kilka ważnych książek, m.in. „Psychology and Life”, „The Lucifer Effect: Understanding How Good People Turn Evil” oraz „Shyness: What it is, What to do about it". W jego historii jest akcent polski: jego żona Christina Maslach (Krystyna Maślak) – ma polskie korzenie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET