Podejrzenie dżumy w Rosji. Matka zmarłej przerywa milczenie: „pozwolili jej umrzeć”

2 min. czytania
08.10.2026 11:18
Obserwuj nas na Google

Po śmierci 28-letniej Darii Szypiłowej, pracownicy Irkuckiego Instytutu ds. dżumy, świat ma coraz więcej obaw dotyczących podejrzenia tej choroby w Rosji. Oliwy do ognia dolała także matka zmarłej kobiety, podważając oficjalną wersję władz.

Irkucki Instytut Badawczy ds. Zwalczania Dżumy na Syberii
fot. Stringer/Reuters/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego matka podważa oficjalną wersję śmierci swojej córki.
  • Co matka Szipiłowej twierdzi o incydencie z próbówką.
  • Jakie są oficjalne ustalenia rosyjskich władz dotyczące przyczyny śmierci.

Podejrzenie dżumy w Rosji. Matka zmarłej podważa oficjalną wersję

Matka zmarłej Darii Szypiłowej, 64-letnia Swietłana Szypiłowa, która sama pracuje w służbie zdrowia, w rozmowie z niezależnym rosyjskim dziennikiem „Glubina", nie żałowała cierpkich słów pod adresem ludzi, którzy zajmowali się jej córką.

- Po prostu pozwolili jej umrzeć – żali się kobieta w rozmowie cytowanej przez „The Independent”. – Uratowałam wielu pacjentów takich, jak Daria, ale oni nie uratowali mojej córki – skomentowała kobieta.

Matka zmarłej Darii przebywa obecnie na kwarantannie. W rozmowie z mediami ubolewała, że jej córki nie będzie miał kto pochować. 64-latka dodaje, że do tej pory nie podano oficjalnie przyczyn śmierci Szypiłowej.

Redakcja poleca

Kobieta nie wierzy także w wersję mówiącą o tym, że jej córka rozbiła próbówkę. – To jest niemożliwe, tej próbówki nie da się rozbić, nawet rzucając nią o ścianę. Tylko ktoś, kto nie wie, o czym mówi, mógłby tak stwierdzić – mówiła Swietłana Szypiłowa, podkreślając, że takie próbówki są bardzo dobrze zabezpieczone.

Na ten moment rosyjskie władze utrzymują, że kobieta zmarła na zapalenie płuc, a przyczyna choroby pozostaje „nieustalona”. - W próbkach biologicznych pobranych od młodej kobiety nie wykryto żadnych drobnoustrojów powiązanych z wykonywaną przez nią pracą zawodową - przekazał gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew. Po śmierci 28-latki kwarantanną objęto ok. 200 osób, które miały z nią kontakt. 

Źródło: Radio ZET/The Independent

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET