Pościg za masowym mordercą. Media: zostawił w domu list

2 min. czytania
27.10.2023 08:39
Obserwuj nas na Google

Sprawca masowej strzelaniny w miejscowości Lewiston w amerykańskim stanie Maine jest wciąż na wolności. Zabójca 18 osób miał odwiedzać miejsca związane z jego byłą dziewczyną. Według mediów w mieszkaniu 40-letniego rezerwisty sił lądowych znaleziono list.

Robert Card
fot. ANDROSCOGGIN COUNTY SHERIFF'S OFFIC/AP/East News

Robert Card jest poszukiwany przez amerykańską policję po strzelaninie w miejscowości Lewiston w amerykańskim stanie Maine. W nocy ze środy na czwartek mężczyzna otworzył ogień na kręgielni i barze. Zginęło 18 osób, a 13 zostało rannych.

ABC News ujawniło, że 40-letni rezerwista sił lądowych nie wybrał miejsc masakry przypadkowo. Według źródeł w policji obydwie lokacje były związane z byłą dziewczyną Carda. W czwartek w nocy czasu polskiego służby poinformowały, że otoczono dom w miejscowości Bowdoin, gdzie jak podejrzewają, może ukrywać się mężczyzna.

Redakcja poleca

Pościg za sprawcą masakry. Media: policja znalazła list w domu sprawcy

Dodatkowo w domu Carda znaleziono jego list pożegnalny, ale nie ma w nim jasnych wskazówek co do motywów masakry. Zdaniem policji sprawca strzelaniny nie ma związków z terrorystami i ekstremistami. 

Pojawia się również coraz więcej relacji świadków masakry. Riley Dumont była w kręgielni w Lewiston, kiedy usłyszała głośny huk. Jej ojciec i jednocześnie emerytowany policjant zebrał rodzinę z dziećmi w kącie sali i utworzył barykadę ze stołów i krzeseł.

- Leżałam na mojej córce, a moja mama leżała na mnie. Miałam wrażenie, że trwało to całe życie. Pamiętam tylko, jak ludzie szlochali i płakali - relacjonowała w rozmowie z ABC News. 

Według organizacji Gun Violence Archive masakra w Lewiston jest najbardziej śmiercionośną strzelaniną w tym roku w całych Stanach Zjednoczonych. Z kolei agencja Associated Press dodała, że w ubiegłym roku w 1,3-milionowym stanie Maine w północno-wschodniej części USA doszło do zaledwie 29 zabójstw.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET