Szpital miejski w ogniu. Płonące łóżka, potężna ewakuacja, tajemniczy podejrzany

1 min. czytania
03.04.2023 07:31
Obserwuj nas na Google

Potężny pożar w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg, w centrum miasta. Strażacy i media relacjonują nocną akcję ratunkową w szpitalu miejskim z udziałem blisko 100 jednostek. Wśród pacjentów placówki cztery osoby zostały ciężko ranne, do tego dwóch strażaków. Policja zatrzymała podejrzanego i nie wyklucza celowego podpalenia.

Pożar w centrum Berlina
fot. Berliner Feuerwehr/Twitter

Pożar w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg wybuchł w nocy z niedzieli na poniedziałek. Ogień zajął budynek szpitala miejskiego Vivantes Klinikum Am Urban. Wstępnie niemieckie media relacjonują, że pierwsze zajęły się szpitalne łóżka porozstawiane na korytarzach, ale nie są to oficjalne informacje. Według oświadczenia jednostki Berliner Feuerwehr w akcji brało udział ok. 100 jednostek, ratując na miejscu od zatrucia dymem i oparzeń blisko czterdzieści osób - w tym najciężej ranne cztery: troje pacjentów i pielęgniarkę.

Wśród poszkodowanych, jak czytamy w Tag24.de, jest m.in. kobieta, która w momencie wybuchu pożaru, była w windzie. Obrażenia, jakie odniosła, są oceniane jako "zagrażające życiu". Wśród 40 osób, które potrzebowały pomocy medycznej, znalazło się też dwóch strażaków. Mieli odnieść lekkie obrażenia.

Pożar wybuchł w środku nocy i, choć nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyną, powtarzająca się w mediach i relacjach świadków opinia głosi, że ogień w pierwszej kolejności zajął łóżka rozstawione na korytarzu. Policja poinformowała o zatrzymaniu związanym z nocnym pożarem. Możliwe, że podejrzany mógł podłożyć ogień celowo.

Miejsce wybuchu pożaru
Fot.

RadioZET.pl/Twitter/TAG24.de/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET