"Pożyczamy pieniądze od chińskich wieśniaków”. J.D. Vance broni decyzji Trumpa, jest odpowiedź

2 min. czytania
08.04.2025 23:19
Obserwuj nas na Google

J.D. Vance, broniąc decyzji Donalda Trumpa o nałożeniu ceł na Chiny, wspomniał o "chińskich wieśniakach”, od których USA pożyczają pieniądze. Pekin w odpowiedzi nazwał go "niegrzecznym ignorantem”. To wszystko przy zapowiedzi prezydenta USA o gigantycznych cłach na chińskie towary.

Chiny oburzone komentarzem J.D. Vance’a
fot. Jim Watson/Associated Press/East News
  • - Pożyczamy pieniądze od chińskich wieśniaków – mówił w poprzednim tygodniu J.D. Vance
  • Słowa wiceprezydenta USA oburzyły Chińczyków, którzy nie pozostali mu dłużni
  • We wtorek Donald Trump zapowiedział nałożenie kolejnych ceł na Chiny

Chiny oburzone komentarzem J.D. Vance’a

- Pożyczamy pieniądze od chińskich wieśniaków po to, by kupić rzeczy, które ci chińscy wieśniacy wytwarzają – powiedział w minionym tygodniu wiceprezydent USA J.D. Vance, odnosząc się do ceł, jakie na Chiny nałożył Donald Trump.

W odpowiedzi na te słowa Pekin nazwał jednego z najbliższych współpracowników prezydenta USA "niegrzecznym ignorantem”, a rzecznik tamtejszego MSZ w rozmowie z mediami powiedział, że takie słowa są zaskakujące i smutne.

Redakcja poleca

To wszystko wpływa na wzajemne relacje między tymi dwoma mocarstwami, które w ostatnich tygodniach znacznie się pogorszyły. Vance swoimi słowami dolał oliwy do ognia, który jest zresztą podtrzymywany przez kolejne decyzje Trumpa.

USA nakładają gigantyczne cła na Chiny

A prezydent USA we wtorek ogłosił, że w odpowiedzi na cła odwetowe, które zapowiedział Pekin, nałoży na chińskie produkty 104-procentowe cła, wchodzące w życie dzień przed tymi planowanymi przez Chińczyków. Informację na temat nowej, gigantycznej stawki celnej potwierdziła we wtorek rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt, cytowana przez Reutersa.

Doktor Rafał Kuś, amerykanista z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w rozmowie z Radiem ZET wspominał, że w administracji Donalda Trumpa nie tylko Elonowi Muskowi zdarzają się wypowiedzi obrażające inne państwa. Także Vance czy Marco Rubio mają w tym względzie sporo na sumieniu.

Wiceprezydent USA, mówiąc o "chińskich wieśniakach”, tylko to potwierdził. Tym razem jednak konsekwencje jego słów mogą być znacznie bardziej znaczące niż w przypadku słownych przepychanek Muska. Zaognienie i tak trudnych stosunków z Chinami może mieć niekorzystny wpływ na amerykańską gospodarkę.

Źródło: Radio ZET/AFP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET