`

Serbska policja usuwa barykady w Belgradzie. Opozycja zapowiada bojkot parlamentu

2 min. czytania
01.07.2025 02:16
Obserwuj nas na Google

Serbska policja usunęła wiele barykad i blokad, wzniesionych w Belgradzie po tym jak rząd odrzucił postulat dotyczącego rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych. Kilka partii opozycyjnych zapowiedziało bojkot parlamentu.

Belgrad
fot. PAP/EPA/Andrej Cukic

Policjanci usuwali metalowe ogrodzenia i kontenery na śmieci ustawiane na ulicach w centrum Belgradu oraz na jego obrzeżach. Funkcjonariusze ze sprzętem do tłumienia zamieszek interweniowali w różnych miejscach miasta, a protestujący przemieszczali się z jednego skrzyżowania na drugie.

Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak radiowozy policyjne przejeżdżają z dużą prędkością przez jedną z ulic Belgradu, a blokujący ją ludzie uciekają w panice.

Demonstranci domagają się uwolnienia kilkudziesięciu osób zatrzymanych po sobotnich starciach ze służbami mundurowymi. Po zakończonym tego dnia proteście, w którym uczestniczyło ok. 140 tys. osób, część manifestantów zaatakowała policję butelkami czy racami, na co funkcjonariusze odpowiedzieli gazem łzawiącym i zatrzymaniami.

W czasie protestu upłynął termin ultimatum, w którym studenci zażądali od władz rozpisania przedterminowych wyborów. Po odrzuceniu ultimatum studenci uznali, że rząd "stracił legitymację" i wezwali do "obywatelskiego nieposłuszeństwa".

W poniedziałek studenci Wydziału Sztuk Dramatycznych zaapelowali do obywateli o rozpoczęcie we wtorek masowych strajków. W poście na Instagramie poinformowali, że w sobotę i niedzielę służby aresztowały ponad 100 studentów, którzy brali udział w przygotowaniu i realizacji protestu, który odbył się w sobotę w Belgradzie.

We wpisie powtórzyli, że uważają obecny rząd za nielegalny, a prezydenta Aleksandara Vuczicia nazwali "tyranem".

Studenci wezwali też w poniedziałek serbskie partie opozycyjne do bojkotu prac parlamentarnych. Na wezwanie odpowiedziały już Partia Wolności i Sprawiedliwości, Zielony Front Lewicowy oraz Ruch Wolnych Obywateli.

Organizowane od listopada protesty wybuchły po tym, gdy w katastrofie budowalnej na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie zginęło 15 osób, a kolejna zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych ran. Podczas protestów, w których rolę przewodnią przejęli w grudniu studenci, obywatele domagają się od władz wzięcia odpowiedzialności za śmierć 16 osób, demokratyzacji systemu oraz wzmocnienia instytucji państwa.

Źródło: Radio ZET/PAP: Jakub Bawołek

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET