Szokujące szczegóły śmierci dziennikarki z Ukrainy. Zmarła w rosyjskim "piekle"

2 min. czytania
29.04.2025 21:44
Obserwuj nas na Google

Ukraińska dziennikarka Wiktoria Roszczyna, która we wrześniu 2024 roku zmarła w rosyjskim więzieniu, była torturowana, a w jej ciele przekazanym niedawno Ukrainie brakowało niektórych organów - wskazują opublikowane we wtorek wyniki śledztwa przeprowadzonego przez grupę dziennikarzy Forbidden Stories.

Roszczyna
fot. ANATOLII STEPANOV/AFP/East News

Nie żyje Wiktoria Roszczyna. Ukraińską dziennikarkę torturowano w Rosji

27-letnia Wiktoria Roszczyna zniknęła w sierpniu 2023 roku po wjechaniu na okupowane przez Rosję tereny obwodu zaporoskiego na południu Ukrainy. Rosja potwierdziła w kwietniu 2024 r., że dziennikarka znajduje się w areszcie. We wrześniu zeszłego roku Roszczyna zmarła. Władze ukraińskie podały w ubiegłym tygodniu, że jej ciało zostało przekazane na Ukrainę pod koniec lutego bieżącego roku.

Ze śledztwa przeprowadzonego wspólnie przez kilka mediów pod egidą grupy dziennikarzy śledczych Forbidden Stories wynika, że stan ciała wskazywał na to, iż kobietę torturowano. Badanie medyczne wykazało "liczne ślady tortur i maltretowania na ciele ofiary" - oznajmił szef wydziału zbrodni wojennych Prokuratury Generalnej Ukrainy Jurij Biłousow, którego cytują Forbidden Stories. Według niego Roszczyna miała m.in. posiniaczony bok, rany szyi oraz "ślady domniemanych wstrząsów elektrycznych na nogach".

"Nie było oczu, krtani oraz fragmentów mózgu"

Według źródła zbliżonego do śledztwa niektóre organy dziennikarki zostały wycięte – nie było oczu, krtani oraz fragmentów mózgu. Ukraińskie źródło powiedziało rosyjskiemu niezależnemu portalowi Ważnyje Istorii, który także uczestniczył w śledztwie obok brytyjskiego "Guardiana" i ukraińskiego portalu Ukrainska Prawda, że mogło to być spowodowane chęcią "ukrycia śladów przemocy".

Redakcja poleca

Ukraina zaapelowała do ONZ i innych organizacji międzynarodowych o reakcję na te ustalenia. - Domagamy się od wspólnoty międzynarodowej reakcji na wnioski śledztwa – powiedział we wtorek rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET