- Do pożaru doszło w niedzielę 29 grudnia w popularnej dzielnicy turystycznej w Bangkoku
- W wyniku pożaru zginęło 3 obcokrajowców
- Lokalni przedsiębiorcy obawiają się, czy tragedia nie wpłynie negatywnie na obchody Nowego Roku w Bangkoku
Tragiczny pożar hotelu w Bangkoku
Do pożaru doszło w niedzielę 29 grudnia w Bangkoku, stolicy Tajlandii. Ogień pojawił się na 5. pietrze hotelu Ember nieopodal Khao San Road, popularnej wśród turystów ulicy znanej z nocnego życia. Jak informuje agencja AP, w pożarze zginęły 3 osoby, a kilka osób zostało rannych. Wszystkie śmiertelne ofiary były obcokrajowcami wypoczywającymi w Bangkoku. Jedna z nich zmarła na miejscu, a dwie pozostałe po przewiezieniu do szpitala. Służby ustalają przyczyny pożaru.
W chwili wybuchu pożaru w hotelu znajdowało się około 75 osób. Jak relacjonuje jeden z turystów przebywających w hotelu Ember, "strażacy wybijali szyby, aby wyciągać ludzi". Tragedia może negatywnie wpłynąć na rynek turystyczny w okolicy Khao San Road. Lokalni przedsiębiorcy spodziewali się około 20 000 gości podczas obchodów Nowego Roku. - Teraz wszyscy boją się tego, co się wydarzyło. Ale na pewno nie ma się czym martwić, już odbyliśmy spotkanie z komisariatem policji i mamy ponad 150 policjantów i pracowników okręgowych, którzy będą czuwać nad bezpieczeństwem na Khao San Road - zapewnia cytowany przez AP Sanga Ruangwattanakul, prezydent Stowarzyszenia Biznesowego Khao San Road.
Źródło: Radio ZET/ AP